Anthony Geary nie żyje. Legendarny aktor miał 78 lat
Nie żyje Anthony Geary, ikona amerykańskiej telewizji. Aktor był znany milionom widzów jako Luke Spencer z kultowego serialu "Szpital miejski". Smutną wiadomość o odejściu gwiazdora potwierdził jego mąż.
Śmierć aktora potwierdził jego mąż Claudio Gama w komentarzu dla serwisu "TV Insider". - To był szok dla mnie, naszych rodzin i przyjaciół. Przez ponad 30 lat Tony był moim przyjacielem, moim towarzyszem, moim mężem - oznajmił Gama.
Anthony Geary dorastał w amerykańskim stanie Utah. Kluczową decyzję podjął pod koniec lat 60., kiedy postanowił przenieść się do Los Angeles i zawalczyć o zaistnienie w Hollywood. Dał się poznać szerokiej widowni występem w serialu "Room 222", co zaowocowało epizodycznymi rolami w innych produkcjach, takich jak "All in the Family", "Dan August", "Mod Squad", "The Partridge Family" i "Johnny Got His Gun". Co ciekawe, na początku kariery grał jako Tony Geary.
Perfect powraca z nową piosenką. Zobacz ekskluzywne kulisy klipu
Anthony Geary nie żyje. Z jakiej roli zasłynął?
Przełom nastąpił, gdy dostał rolę Luke'a Spencera w serialu "Szpital miejski". To opera mydlana osadzona w środowisku medycznym, która jest emitowana od 1963 r., co czyni ją najdłużej realizowanym serialem w Hollywood. Twórcy wprowadzili postać Luke'a pod koniec lat 70. Na początku był antybohaterem na usługach mafii, jednak z czasem zyskał sympatię publiczności i poślubił inną popularną postać w serialu, Laurę. Odcinek, w którym para powiedziała sobie tak, oglądało 30 mln widzów. Geary zagrał w 1997 odcinkach "Szpitala miejskiego" w latach 1978-2017. Zdobył osiem statuetek Daytime Emmy Awards.
Aktor żył z mężem Claudio Gamą. Mężczyźni od 2015 r. mieszkali w Amsterdamie, gdzie spędzili ostatnią dekadę wspólnego życia. Geary wielokrotnie wyrażał miłość do stolicy Holandii, pojawił się nawet gościnnie w teledysku poświęconym miastu "I love Amsterdam" autorstwa Jima Warrena.