Sukces serialu "Breslau". Twórcy z międzynarodową nagrodą
Twórcy "Breslau" otrzymali nagrodę NEM Zagreb 2025 za najlepszy zakończony serial telewizyjny w Europie Środkowo-Wschodniej. – Ta nagroda to dowód na to, że europejskie serie są w stanie dostarczać historie na najwyższym poziomie – powiedział Robert Wieczorek, producent kreatywny serialu, podczas odbierania statuetki.
"Breslau" w reżyserii Leszka Dawida tuż po premierze na platformie Disney+ zebrał przychylne recenzje od widzów i krytyków. Ośmioodcinkowy serial kryminalny, który miał premierę 12 września 2025 roku, w tym tygodniu został uhonorowany międzynarodową nagrodą. ATM Grupa zgarnęła statuetkę za "Breslau" na gali rozdania NEM Zagreb, która odbyła się we wtorek 9 grudnia w stolicy Chorwacji.
Tomasz Schuchardt o roli w serialu "Breslau"
Twórcy serialu "Breslau" z międzynarodową nagrodą
Nagrodę w imieniu twórców "Breslau" odebrał Robert Wieczorek, producent kreatywny serialu z ramienia ATM Grupy. – Niezmiernie mi miło. Dziękuję w imieniu całego zespołu. To była duża odpowiedzialność debiutować jako pierwsza polska produkcja oryginalna na Disney+. Cieszę się, że "Breslau" nie tylko trafił do szerokiej publiczności, ale także zwrócił uwagę jury NEM Zagreb. Ta nagroda to kolejny dowód na to, że europejskie serie są w stanie dostarczać historie na najwyższym poziomie – jakościowo i emocjonalnie – powiedział po odebraniu statuetki.
O czym opowiada "Breslau"?
Akcja "Breslau" toczy się przed XI Igrzyskami Olimpijskimi w 1936 roku w Berlinie. Na terenie Breslau (dzisiejszy Wrocław) dochodzi do morderstwa, które może zaburzyć międzynarodowe święto sportu. Sprawą zabójstwa zajmuje się komisarz policji polskiego pochodzenia Franz Podolsky (Tomasz Schuchardt), który znany jest z kontrowersyjnych metod działania. "Mierząc się z własnymi demonami, rozpoczyna niebezpieczną grę z mordercą. Nieoczekiwanie stawką okazuje się nie tylko jego kariera, ale także życie prywatne" – czytamy w zapowiedzi serialu. Oprócz Tomasza Schuchardta, w serialu zagrali m.in. Adam Bobik, Sandra Drzymalska, Ireneusz Czop, Agata Kulesza i Karolina Gruszka.
"To, co najbardziej zachwyca w serialu, to inscenizacja. Ogromną pracę wykonali scenografowie i kostiumografowie, którzy skupili się na tym, by sceneria nie tylko przenosiła nas w czasie, lecz także sugerowała, z jaką klasą społeczną mamy akurat do czynienia. (...) Chyba najmocniejszą stroną tej produkcji jest ukazanie czasów tuż przed wybuchem II wojny, pokazanie mechanizmów i absurdów działania totalitarnej władzy, odkrywanie języka, jakim operuje. Ale nie jak na wykładzie z historii czy w filmie, na który »pójdą szkoły«, tylko mimochodem, w tle do rozrywkowej fabuły. To udało się twórcom świetnie" – napisała Karolina Stankiewicz z WP Filmu.