Ellen DeGeneres wyjechała do Anglii z powodu Donalda Trumpa. Właśnie kupiła willę za 27 milionów dolarów. Będzie sąsiadką Meghan Markle?
Ellen DeGeneres po wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich wyjechała z żoną z USA. Znalazła swoje miejsce w Anglii, w Cotswolds. Jednak nie zapomniała o Ameryce i właśnie stała się właścicielką posiadłości za 27 milionów dolarów. Dom znajduje się w Montecito, co oznacza, że Ellen może być sąsiadką Meghan Markle i księcia Harry'ego.
Ellen DeGeneres przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiej telewizji. Jej program "The Ellen DeGeneres Show" przyciągał miliony widzów i gościł wiele znanych osobistości, takich jak Michelle Obama czy Taylor Swift. Jednak dobra passa Ellen została przerwana przez liczne oskarżenia o mobbing i dyskryminację, które wyciągnięto na światło dzienne przez jej byłych pracowników.
Włamanie do domu gwiazdy Hollywood. Wyrok w głośnej sprawie
Ellen DeGeneres wyemigrowała z żoną do Anglii
Po zakończeniu kariery telewizyjnej DeGeneres wyemigrowała z żoną Portią de Rossi do Wielkiej Brytanii. Decyzja o przeprowadzce związana była z wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich oraz chęcią ucieczki od napięć w USA. Początkowo zamierzały tam mieszkać tylko przez kilka miesięcy w roku, ale ich pobyt się przedłużył.
Para myślała o powrocie, tęskniąc za ciepłym klimatem Kalifornii. Nikt nie sądził jednak, że powrót kobiet do USA może nastąpić tak szybko.
Ellen DeGeneres kupiła willę za 27 milionów dolarów
Magazyn "People" poinformował, że Ellen DeGeneres zakupiła nową nieruchomość. Wydała nieco gotówki, gdyż posiadłość kosztowała 27 milinów dolarów i należała wcześniej do producenta filmowego Briana Grazera.
Ellen nie wybrała domu w taniej okolicy. To właśnie tam mieszkają wielkie gwiazdy, jak Gwyneth Paltrow i Jennifer Aniston, a także książę Harry i Meghan Markle. DeGeneres może liczyć zatem na ekskluzywne towarzystwo, a nie tylko wnętrza. Jednak, jak poinformowało anonimowe źródło, Ellen wraz z żoną nie zamierzają przeprowadzać się do Stanów Zjednoczonych na stałe.
"Nie wraca do USA, ale nadal będzie dzielić swój czas zarówno między Wielką Brytanię, jak i Montecito - zdradził" informator.