Ten film rozgrzewa serca. Dlaczego FBI bało się świątecznego klasyka?
Wyobraźcie sobie, że jeden z najpiękniejszych i najcieplejszych filmów w historii kina, ukochany klasyk świąteczny "To wspaniałe życie", zostaje potajemnie prześwietlony przez FBI jako potencjalne narzędzie komunistycznej propagandy. Brzmi jak absurd? A jednak w epoce paranoi lat powojennych biuro J. Edgara Hoovera uznało, że film Franka Capry kryje "podstępne, antyamerykańskie przesłanie".