Już do obejrzenia w domu. Polski erotyk podzielił widzów i krytyków
"Sceny erotyczne w polskim kinie? Zwykle perwersja, śmieszność, niezręczność albo nuda. Dopiero gdy łóżkowe zawiłości połączy się z sensowną, intrygującą fabułą, rodzi się sukces. Przepis na to znalazł Łukasz Grzegorzek w filmie 'Trzy miłości'" - pisała Marta Ossowska w recenzji dla WP Kultura.