Numer 2 w Polsce. Gwiazda filmów XXX wyrusza na podbój Hollywood
Historia tego filmowego cyklu jest niezwykła. Najpierw powstała półamatorska produkcja pt. "X". Jej bohaterami byli początkujący filmowcy, którzy wynajmują dom na odludziu, by nakręcić swój pierwszy film pornograficzny. Wyszedł z tego slasher, który dał początek popularnej i cenionej serii.
Akcja filmu "X" rozgrywała się w latach 80., w czasach, w których dzięki wprowadzeniu na rynek tanich kamer VHS każdy mógł zostać filmowcem. Jego bohaterowie postanawiają spróbować swoich sił w branży filmów dla dorosłych. W tym celu wynajmują dom na odludziu w Teksasie. Starsi, ekscentryczni gospodarze okazują się jednak wyjątkowo wścibscy, a ich ciekawość przybiera drastyczną formę.
Bogacze zapolują na pannę młodą. Zwiastun "Zabawy w pochowanego 2"
Slasher spodobał się fanom filmów grozy i pozwolił zebrać większe fundusze na realizację prequela, który nosił tytuł "Pearl". Tym razem akcja rozgrywa się w 1918 roku. Tytułowa bohaterka żyje na farmie w Teksasie, razem ze sparaliżowanym ojcem i dominującą matką. Dziewczyna chce wyrwać się z prowincji i zostać gwiazdą. Jak pisali krytycy, historia Pearl jest opowieścią o marzeniach, ambicjach – ale także o szaleństwie.
"Pearl" został obsypany wieloma nagrodami. Zdobył m.in. Saturna w kategorii najlepszy film niezależny. Największą furorę zrobiła jednak współscenarzystka i odtwórczyni głównej roli Mia Goth. "Takiego czarnego charakteru nie było od lat" - pisali zachwyceni recenzenci.
Ostatnia część trylogii nosi tytuł "MaXXXine". Wracamy w niej do wydarzeń bliższych współczesności. Maxine (Mia Goth), jedyna ocalała w masakrze na farmie, kontynuuje swoją podróż ku aktorskiej karierze w branży filmów dla dorosłych. W trzeciej części zawita do Los Angeles, gdzie spotka prawdziwe hollywoodzkie gwiazdy – Kevina Bacona, Michelle Monaghan, Elizabeth Debicki i Lily Collins. Taka obsada w niezależnej produkcji (wciąż w takich kategoriach należy ją postrzegać) świadczy o tym, jakim uznaniem cieszą się dwie pierwsze części cyklu.
"Twarz Maxine zna większość mężczyzn – ochroniarze, policjanci czy sprzedawcy w sklepach. Może pojawić się w każdym domu, odkąd wejście kaset VHS zrewolucjonizowało branżę porno. Aktorka wciąż marzy o prawdziwej karierze w Hollywood. Ma świadomość, że kobiety z rynku filmów dla dorosłych 'starzeją się jak chleb, nie jak wino'" - czytamy w recenzji Mateusza Sidorka. "Maxxxine" od kilku dni można oglądać w ramach abonementu na platformie Canal+. Obecnie jest numerem dwa na liście prebojów w Polsce.