Trwa ładowanie...
d2unute

Girl: Film, w którym możemy przejrzeć się jak w lustrze

Filmy o trudnej tematyce zmiany płci było już sporo. Ale tylko kilka z nich zasługuje na prawdziwe uznanie. Siłą filmu "Girl" jest bezkompromisowy autentyzm i oszczędność wyrazu. Victor Polster stworzył postać, którą zapamiętamy na długo.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kadr z filmu "Girl", reż. Lukas Dhont
Kadr z filmu "Girl", reż. Lukas Dhont (Materiały prasowe)
d2unute

Wysoka, nastoletnia blondynka odprowadza małego chłopca do przedszkola. - Czy pani jest jego siostrą? - pyta jedna z opiekunek. W odpowiedzi Lara uśmiecha się pod nosem. Całe życie marzy o tym, by nikt nie miał wątpliwości, że tak właśnie jest - że jest kobietą.

Lara marzy o karierze baleriny. Ma 15 lat i jak większość nastolatków mierzy się z typowymi dla tego wieku problemami: niską samooceną, niepewnością, próbą sprostania wymogom dzisiejszego świata i inwestycją w przyszłość.

Zobacz wideo:

Bohaterka jest jednak inna niż jej koleżanki. Po trudnych i wymagających ćwiczeniach na sali tanecznej ma spotkania z psychologiem i lekarzem, którzy pomagają jej w przygotowaniach do operacji zmiany płci.

d2unute

Lara bowiem jest "uwięziona” w ciele chłopca, a jej największym marzeniem jest stać się prawdziwą (w sensie biologicznym) kobietą.

Słucha zatem o tym, jak będzie wyglądała operacja oraz jakie są możliwe skutki uboczne. Choć sama zdaje się bez problemu przełykać tę gorzka pigułkę, jej ojciec wyraźnie zdradza niepokój.

Zobacz też: Lucas Dhont o filmie "Girl": Zaintrygowała mnie ta piętnastolatka

Czy nie ma w niej strachu? A może po prostu determinacja jest tak wielka, że spycha strach na boczny tor? Lara najwyraźniej przyzwyczaiła się do tłumienia i wypierania zarówno emocji, jak i bólu. A ten towarzyszy jej na każdym kroku - gdy zdziera sobie stopy na parkiecie lub gdy pozbywa się plastrów podtrzymujących genitalia w publicznej toalecie. To twardzielka. Nauczyła się żyć z bólem. Na parkiecie wyciska z siebie siódme poty, żeby tylko udowodnić, że jest coś warta.

d2unute

Nie jest to film o LGBT stricte, ale raczej uniwersalne kino o dojrzewaniu i braku akceptacji. A ten jest o tyle trudniejszy, że nie pochodzi z zewnątrz, ale z głębi psychiki. Koleżanki, nauczyciele, lekarze i ojciec są tolerancyjni i poprawni politycznie. Większość Larę szanuje i toleruje jej wybór. Nie ma tu mowy o szykanach, przemocy fizycznej czy jawnej wrogości.

Ale czy ten pozorny spokój i bezpieczeństwo są pomocne? Przez cały film nie można pozbyć się wrażenia, że miłość zaczyna się w głowie, więc nawet największa zewnętrzna zmiana może nie przynieść upragnionych rezultatów.

Smutne to kino i konfrontuje z trudnymi emocjami. Z odrzuceniem siebie, z brakiem akceptacji, z niezgodą, z przymusem, wręcz z nienawiścią i przemocą do własnego ciała. Ale, czy nie brzmi to znajomo? Bo któż z nas nie borykał się z podobnymi problemami w okresie dojrzewania?

Zobacz też: Trudna lekcja akceptacji - zobacz oficjalny zwiastun filmu "Girl"

Lucas Dhont nakręcił dobry i niezwykle szczery film o bolesnej próbie stawania się sobą. A Victor Polster, który wcielił się w postać Lary, zasługuje na największy podziw. To on jest sercem filmu i urzeka niezachwianym autentyzmem. Stworzył postać milczącą, czasami pozornie chłodną, a jednak tak prawdziwą i pełną uczuć. "Girl" to wzruszająca, choć trudna historia, która nie ma w sobie nic z przekombinowania. Jest jak lustro, w którym możemy się przejrzeć i zobaczyć własne "nie lubię”, "nie kocham” i "nie chcę”. I dlatego tak wciąga.

d2unute

Podziel się opinią

Share

d2unute

d2unute