Jerzy Turek. Szukali u niego rady prawdziwi listonosze
"Panie Józefie, proszę o radę" – pisano często do Jerzego Turka. Choć miał za sobą dziesiątki pamiętnych ról, w ostatnich latach publiczność widziała w nim poczciwego listonosza Garlińskiego z serialu "Złotopolscy". Grał go tak dobrze (i tak długo, bo aż 12 lat) że nawet prawdziwi listonosze prosili go czasem o wstawiennictwo. "Niektórzy szukają pomocy u mnie, nie znajdując jej u prezydenta RP, mając nadzieję, że może ja dam radę załatwić. Wydaje im się, że pracuję w telewizji, a ona przecież może wszystko..." – uśmiechał się.