Trwa ładowanie...

Kolejny cios dla Rosji. Gigant dołącza do bojkotu agresora

Pod koniec ubiegłego tygodnia decyzję o zaprzestaniu działalności w Rosji podjęli szefowie Netfliksa. Teraz dołączył do nich Amazon. W tym przypadku nie jest to tylko kwestia braku możliwości obejrzenia oferty filmowej Prime Video. Koncern zapowiedział również wstrzymanie wysyłki towarów.

"Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" nie pojawi się oficjalnie w Rosji"Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" nie pojawi się oficjalnie w RosjiŹródło: materiały prasowe
d4dgri4

Wbrew pozorom sprawa zaprzestania działalności dwóch największych platform streamingowych w Rosji nie ogranicza się jedynie do braku możliwości obejrzenia filmów i seriali. W przypadku Netfliksa chodziło również o kwestię związaną z nadawaniem prorządowych kanałów telewizyjnych. 1 marca zaczęło bowiem obowiązywać w Rosji prawo nakładające na serwisy streamingowe obowiązek umieszczenia w swojej ofercie rosyjskich stacji. W sumie "rekomendowanych" kanałów było około dwudziestu. W tej sytuacji Netflix podjął decyzję o całkowitym wycofaniu się z tego kraju.

Teraz do Netfliksa dołączył Amazon, który ogłosił pakiet działań wymierzonych w Rosję. Wyłączenie Prime Video (w którego skład wchodzą nie tylko filmy, ale także gry wideo) jest tylko jednym z jego elementów. Najbardziej dotkliwym będzie zapewne wstrzymanie wysyłek towarów na teren agresora oraz na Białoruś. W ubiegłych latach Amazon raportował, że Rosja należy do jego największych rynków na świecie. Jej mieszkańcy nie będą też mogli korzystać z platformy sprzedażowej koncernu.

"Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" (2022) - zwiastun serialu.

Rosjanie nie będą więc mogli obejrzeć na Prime Video najdroższej produkcji w historii platform streamingowych, a może nawet w całej historii kina – serial "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy", którego premiera zaplanowana została na 2 września 2022 r.

d4dgri4

Warto w tym miejscu przypomnieć, że na początku marca szefowie hollywoodzkich wytwórni filmowych podjęli decyzję o wstrzymaniu premier swoich filmów w Rosji oraz o zawieszeniu kontaktów z rosyjskimi dystrybutorami. W oświadczeniu zarządu Disneya mogliśmy przeczytać: "Wstrzymujemy wszystkie nadchodzące premiery w Rosji. W międzyczasie, biorąc pod uwagę skalę kryzysu uchodźczego, będziemy koncentrować się na współpracy z naszymi partnerami z organizacji pozarządowych, aby zapewnić uchodźcom pomoc humanitarną". 

Nie ulega wątpliwości, że szefowie wytwórni podjęli jedyną słuszną decyzję. Podobnie jednak, jak w przypadku Netfliksa czy Amazona, będzie się ona wiązała z dużymi finansowymi stratami. W ubiegłym roku hollywoodzkie produkcje zarobiły w rosyjskich kinach około miliarda dolarów. Przed pandemią wpływy były jeszcze większe.

Co ciekawe, na duże ograniczenia działalności w Rosji zdecydował się także chiński TikTok. Platforma zawiesza tam transmisje na żywo i możliwość udostępniania treści przesyłanych z tego państwa. Działanie jest odpowiedzią na uchwaloną w piątek, 4 marca, ustawę, która przewiduje bardzo surowe kary (do 15 lat więzienia) dla osób, które zostaną oskarżone o rozprowadzanie "fałszywych wiadomości".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4dgri4
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d4dgri4