Billy Zane: Gwiazdor ''Titanica'' po latach

Bo czasami po prostu nie wychodzi. O czym na własnej skórze, dość boleśnie, przekonał się Billy Zane. Początki miał obiecujące – w latach 80. był jednym z wielu dobrze rokujących młodych aktorów, pojawił się w kilku popularnych i uchodzących dziś za kultowe filmach.

Z jego czaru nic nie zostało
Źródło zdjęć: © EastNews

/ 7Z jego czaru nic nie zostało

Obraz
© EastNews

Szybko jednak okazało się, że młody Amerykanin nie ma „tego czegoś”. W ten sposób stracił rolę, która mogła uczynić z niego ulubieńca damskiej części publiczności – wyrzucono go z planu „Dirty Dancing” i zastąpiono Patrickiem Swayze.

Jego kariera pełna jest wzlotów i upadków, ale Zane'owi wybitnie brakuje szczęścia. Po „Titanicu” w zasadzie słuch o nim zaginął i aktor, dziś 49-letni i łysy jak kolano, bezpiecznego kąta szuka sobie w produkcjach klasy B.


/ 7Greckie korzenie

Obraz
© EastNews

Urodził się 24 lutego 1966 roku w Chicago, w rodzinie o greckich korzeniach. Jego prawdziwe nazwisko, później skrócone przez rodziców, aby pasowało do amerykańskich standardów, miało „Zanetakos”.

Zane był zdeterminowany, by zostać aktorem i edukację kontynuował w Harand Camp of the Theater Arts. Kilka lat później jego starsza siostra Lisa również poszła w jego ślady i podzieliła los brata.

Choć zagrała w wielu filmach i serialach – między innymi w „Złym wpływie” u boku Jamesa Spadera i Roba Lowe'a – jej również nie udało się zdobyć prawdziwej sławy.

/ 7Obiecujący debiut

Obraz
© mat. dystrybutora

Zane debiut miał obiecujący. W 1985 roku pojawił się w „Powrocie do przyszłości”, gdzie otrzymał rolę Matcha, jednego z nastolatków znęcających się nad głównym bohaterem.

- To była moja pierwsza robota – mówił w wywiadzie dla portalu The Daily Beast. - Zlecenie dostałem już po dwóch tygodniach od przyjazdu do miasta w poszukiwaniu pracy, a to niezwykle rzadkie. To ono nadało ton pierwszej połowie mojej kariery. Chciałem zagrać Biffa – wyjawiał.

I choć przegrał rywalizację z Thomasem F. Wilsonem, to – tak jak inni starający się o tę rolę, którym się nie powiodło, ale spodobali się reżyserowi - został jednym z członków ekipy sadystycznego Biffa Tannena.

/ 7Nieudana próba

Obraz
© ONS.pl

Zaraz po „Powrocie...” Zane dostał angaż w „Critters” i telewizyjnym „Bractwie sprawiedliwych”, a rok później pojawiła się okazja, by wreszcie wyrwał się z drugiego planu i udowodnił, że może podbić Hollywood.

Po tym, jak Val Kilmer odrzucił główną rolę w „Dirty Dancing”, filmowcy zgłosili się do Zane'a. Zadowolony aktor szybko się zgodził, ale równie szybko wyleciał z planu, kiedy okazało się, że... nie potrafi tańczyć (z tego samego powodu zrezygnowano z Sarah Jessiki Parker, która ubiegała się o rolę Baby).

W Johnny'ego ostatecznie wcielił się Patrick Swayze. A Zane jak niepyszny wrócił na drugi plan.

/ 7Znienawidzony przez tłumy

Obraz
© mat. dystrybutora

Dopiero po 10 latach los się do niego uśmiechnął. W 1996 roku wystąpił w „Fantomie”, filmie, który wreszcie uczynił jego nazwisko rozpoznawalnym (i wypromował w Ameryce Catherine Zetę-Jones). Z „Fantoma” Zane trafił pod opiekuńcze skrzydła Jamesa Camerona, otrzymując w „Titanicu” rolę Cala Hockleya, gruboskórnego, bogatego narzeczonego Rose (Kate Winslet).

- Po premierze byłem szczerze nienawidzony – śmiał się w The Telegraph. - Ale granie „złego kolesia” sprawiło mi ogromną przyjemność. Jim [Cameron – przyp. red.] i ja uważaliśmy, że musimy spróbować zrozumieć Cala – mówił, tłumacząc, że jego bohater nie był w zasadzie złym człowiekiem, ale ofiarą swoich czasów. - To, na swój sposób, naprawdę tragiczna postać.

/ 7Wszystko przez alimenty

Obraz
© newspix.pl

Ale po „Titanicu” Zane, choć zasypany komplementami przez krytykę, wrócił do grania w masowo produkowanych filmach nie najlepszej jakości. Przyznawał, że zdaje sobie sprawę, że jego kariera nie zmierza w pożądanym kierunku, ale tłumaczył, że to wszystko przez... alimenty.

Jednak po rozwodzie zasądzono mu niezwykle wysokie alimenty.

- Wybrałem wolność i robiłem wszystko, aby co miesiąc płacić te ogromne kwoty. Dla takiego młodego mężczyzny to było okropne. To wydarzyło się w połowie zdjęć do „Titanica”. Od tamtej pory robiłem wszystko, żeby zdobyć pieniądze.

/ 7Zanurzony po uszy w kinie klasy B

Obraz
© EastNews

Następnie przez kilka lat Zane próbował ułożyć sobie na nowo i życie uczuciowe, i zawodowe – ale w obu przypadkach bez skutku.

Jego kolejne związki szybko się rozpadały i dopiero w 2011 roku znalazł szczęście u boku modelki Candice Neil, która urodziła mu dwie córki. Na razie nie zalegalizowali związku, choć aktor twierdzi, że w najbliższym czasie można spodziewać się uroczystości.

- Nazywam ją swoją żoną, ona mnie swoim mężem. Ślub odbędzie się tak szybko, jak tylko pozwolą nam na to nasze grafiki – twierdził w magazynie Splash.

Obawiamy się, że w rzeczywistości może mu to zająć nawet kilka lat. Zane rzucił się w wir pracy, przyjmując chyba wszystkie role, jakie mu zaproponowano, i coraz bardziej zanurzając się w kinie klasy B (jak „Zombie Killers: Elephant's Graveyard” czy „Ghost of Goodnight Lane”). A im głębiej w nie wchodzi, tym mniejsza szansa, że kiedyś uda mu się powrócić do mainstreamu. (sm/gk)

Wybrane dla Ciebie
Popularność wystrzeliła w górę. Takiego hitu nikt się nie spodziewał
Popularność wystrzeliła w górę. Takiego hitu nikt się nie spodziewał
Przerażająca metamorfoza. Wzniósł się na następny poziom transformacji
Przerażająca metamorfoza. Wzniósł się na następny poziom transformacji
Numer jeden w Polsce. Niemiecki film bije rekordy popularności
Numer jeden w Polsce. Niemiecki film bije rekordy popularności
"Okrutne upokorzenie". Chce zwrócić zebrane 100 tys. dolarów
"Okrutne upokorzenie". Chce zwrócić zebrane 100 tys. dolarów
"Nie chciałam Oscara". Zrujnował aktorce karierę
"Nie chciałam Oscara". Zrujnował aktorce karierę
Premiery w styczniu 2026. Wracamy do świata "Gry o tron" z Duncanem Wysokim
Premiery w styczniu 2026. Wracamy do świata "Gry o tron" z Duncanem Wysokim
Matt Damon o cancel culture: "Niektórzy woleliby więzienie"
Matt Damon o cancel culture: "Niektórzy woleliby więzienie"
Borys Szyc dla WOŚP. "Moi drodzy! Sensacja!"
Borys Szyc dla WOŚP. "Moi drodzy! Sensacja!"
950 mln dolarów i sensacja w kinach. "Nigdy tak się nie śmiałem"
950 mln dolarów i sensacja w kinach. "Nigdy tak się nie śmiałem"
"Mam koszmary". Ze szczegółami pokazali scenę z protezą penisa
"Mam koszmary". Ze szczegółami pokazali scenę z protezą penisa
Aktor oddał się w ręce władz. Teraz ostro krytykuje zarzuty
Aktor oddał się w ręce władz. Teraz ostro krytykuje zarzuty
Nie żyje Kianna Underwood. Aktorka zginęła w wypadku samochodowym, sprawca uciekł
Nie żyje Kianna Underwood. Aktorka zginęła w wypadku samochodowym, sprawca uciekł