''Drogówka'': Wóda, łapówki i prostytutki. Film Smarzowskiego jest fenomenalny, ale czy prawdziwy?

''Drogówka'': Wóda, łapówki i prostytutki. Film Smarzowskiego jest fenomenalny, ale czy prawdziwy?
Źródło zdjęć: © materiały dystrybutora

Znakomite ujęcia Warszawy, fantastyczne kreacje aktorskie, wciągająca intryga. A i tak po wyjściu z kina po obejrzeniu filmu „Drogówka” niemal wszyscy dyskutują na temat brutalnego przedstawienia policyjnej codzienności. Czy reżyser Wojtek Smarzowski (50 l.) tym razem nie przeszarżował?

Znakomite ujęcia Warszawy, fantastyczne kreacje aktorskie, wciągająca intryga. A i tak po wyjściu z kina po obejrzeniu filmu „Drogówka” niemal wszyscy dyskutują na temat brutalnego przedstawienia policyjnej codzienności. Czy reżyser Wojtek Smarzowski (50 l.) tym razem nie przeszarżował?

Oglądając najnowszy obraz twórcy tak wybitnych filmów jak „Wesele” i „Róża” można dojść do wniosku, że policja to siedlisko wszelkiej patologii.

O opinię na temat filmu Fakt poprosił pracowników Komendy Głównej Policji i Prokuratury Generalnej.


Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

Obraz
© materiały dystrybutora

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

Obraz
© materiały dystrybutora

Z jednej strony trąci to mocno banałem i stereotypem. Ale skoro dzięki „Drogówce” wywiązuje się właśnie bardzo potrzebna szeroka dyskusja na temat stanu polskiej policji, to nawet takie przejaskrawienie można usprawiedliwić.

Gorzej, że film – choć rzecz jasna nie pozbawiony zalet i godny polecenia – jest najsłabszą pozycją, jaka wyszła spod ręki Smarzowskiego.

Skojarzenia ze słynnymi „Psami” Władysława Pasikowskiego są całkiem na miejscu, choć trudno się spodziewać, by o to chodziło reżyserowi „Drogówki”. Cóż, coś za coś?

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

Obraz
© materiały dystrybutora

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (309)