Jan Piechociński musiał pracować fizycznie. "Rozdawałem autografy, a nie miałem na chleb"

Jan Piechociński w przyszłym roku będzie świętował 40-lecie komedii erotycznej "Och, Karol". Filmu, który miał mu otworzyć drzwi do wielkiej kariery, a okazał się przekleństwem.

Jan Piechociński od lat jest gwiazdą "Klanu"Jan Piechociński od lat jest gwiazdą "Klanu"
Źródło zdjęć: © KAPIF

/ 3Jan Piechociński musiał pracować fizycznie. "Rozdawałem autografy, a nie miałem na chleb"

Jan Piechociński od lat jest gwiazdą "Klanu"
Jan Piechociński od lat jest gwiazdą "Klanu" © KAPIF

Piechociński jest od lat kojarzony z Feliksem Nowakiem z serialu "Klan", w którym znalazł stałą posadę i może spokojnie utrzymywać się z aktorstwa. Co kiedyś nie było dla niego wcale takie oczywiste. Pomimo że zagrał tytułową rolę w megahicie "Och, Karol" i nie mógł odpędzić się od fanek.

73-latek dobrze pamięta, jak zamiast brylować na salonach i przebierać w dużych rolach, był skazany na granie epizodów. Aż w końcu nadszedł moment, gdy zawiesił karierę aktorską i wyjechał pracować fizycznie za granicę.

W 52. odcinku podcastu "Clickbait" rozwiązujemy "Problem trzech ciał" Netfliksa, zachwycamy się "Szogunem" na Disney+ i wspominamy najlepsze seriale 2023 roku nagrodzone na gali Top Seriale 2024. Znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

/ 3Rola życia okazała się przekleństwem

"Och, Karol"
"Och, Karol" © filmpolski.pl

Można powiedzieć, że Jan Piechociński przeszedł wszystkie etapy kariery aktorskiej. Zaczynał jako statysta w filmie i teatrze, grał w popularnych serialach ("Polskie drogi", "07 zgłoś się") i dopiero po 10 latach dostał główną rolę, która na zawsze odmieniła jego życie. Mowa o tytułowym Karolu z komedii erotycznej Romana Załuskiego.

"Och, Karol" cieszył się ogromną popularnością, niestety Piechociński stracił w oczach innych reżyserów, którzy po sukcesie komedii zaczęli go obsadzać tylko w epizodycznych rolach.

- Przez cztery lata nie dostałem żadnej dużej propozycji. Ludzie na ulicy prosili o autografy, a ja nie miałem na chleb, nie miałem co do garnka włożyć - czytamy wyznanie Piechocińskiego w "Rewii".

/ 3"Klan" wszystko zmienił

"Klan"
"Klan" © filmpolski.pl

Po "Och, Karol" nazwisko "Piechociński" pojawiało się w napisach końcowych nawet kilku filmów rocznie ("C.K. Dezerterzy", "Magnat", "Krótki film o miłości", "Dekalog"), ale były to drobne role, które ledwo pozwalały związać koniec z końcem. Prawdziwy kryzys nastąpił w 1989 r. Wtedy do aż do 1993 r. nie dostał żadnej propozycji.

Jan Piechociński z filmowego idola stał się emigrantem zarobkowym, który wyjechał na pół roku do Szwecji i został malarzem pokojowym. Dopiero w połowie lat 90. polscy filmowcy dali mu drugą szansę. Piechociński zagrał wtedy w takich hitach jak "Komedia małżeńska" czy "Ekstradycja 2", występował też w "Teatrze telewizji". Jako aktor ustatkował się dopiero, gdy trafił do obsady "Klanu", w którym pojawia się od 1997 r.

Źródło artykułu: WP Teleshow
Wybrane dla Ciebie
Zdetronizował "Avatara". Hit Camerona po 28 dniach spadł z 1. miejsca
Zdetronizował "Avatara". Hit Camerona po 28 dniach spadł z 1. miejsca
Następczyni Angeliny Jolie. Tak wygląda nowa Lara Croft
Następczyni Angeliny Jolie. Tak wygląda nowa Lara Croft
Popularność wystrzeliła w górę. Takiego hitu nikt się nie spodziewał
Popularność wystrzeliła w górę. Takiego hitu nikt się nie spodziewał
Przerażająca metamorfoza. Wzniósł się na następny poziom transformacji
Przerażająca metamorfoza. Wzniósł się na następny poziom transformacji
Numer jeden w Polsce. Niemiecki film bije rekordy popularności
Numer jeden w Polsce. Niemiecki film bije rekordy popularności
"Okrutne upokorzenie". Chce zwrócić zebrane 100 tys. dolarów
"Okrutne upokorzenie". Chce zwrócić zebrane 100 tys. dolarów
"Nie chciałam Oscara". Zrujnował aktorce karierę
"Nie chciałam Oscara". Zrujnował aktorce karierę
Premiery w styczniu 2026. Wracamy do świata "Gry o tron" z Duncanem Wysokim
Premiery w styczniu 2026. Wracamy do świata "Gry o tron" z Duncanem Wysokim
Matt Damon o cancel culture: "Niektórzy woleliby więzienie"
Matt Damon o cancel culture: "Niektórzy woleliby więzienie"
Borys Szyc dla WOŚP. "Moi drodzy! Sensacja!"
Borys Szyc dla WOŚP. "Moi drodzy! Sensacja!"
950 mln dolarów i sensacja w kinach. "Nigdy tak się nie śmiałem"
950 mln dolarów i sensacja w kinach. "Nigdy tak się nie śmiałem"
"Mam koszmary". Ze szczegółami pokazali scenę z protezą penisa
"Mam koszmary". Ze szczegółami pokazali scenę z protezą penisa