Trwa ładowanie...

Widzowie rzucili się na ten film. Nr 1 Netfliksa to jedna z najgorszych produkcji w karierze aktora

Amerykańscy krytycy, którzy jako pierwsi zobaczyli nowy film reżysera "Top Gun: Maverick", zmieszali "Pajęczą głowę" z błotem. Po premierze dla widzów nie jest lepiej. To jeden z najsłabszych filmów w karierze Chrisa Hemswortha.

Share
"Pajęcza głowa" jest nr 1 na Netfliksie"Pajęcza głowa" jest nr 1 na NetfliksieŹródło: Netflix
d3er171

O "Pajęczej głowie" sporo się mówiło i nakręcało widzów na nową, porywającą historię. Argumentów za tym, by sięgnąć po film Netfliksa, było kilka. Przede wszystkim to nowy film Johna Kosinskiego, który dopiero co dał widzom "Top Gun: Maverick", który bije w kinach rekordy popularności. Film na świecie zgarnął już ponad 800 mln dolarów i mówi się, że spokojnie przekroczy miliard. To jedna rzecz. W obsadzie znalazł się nowy ulubiony pilot z Top Gun, czyli Miles Teller, który partneruje na ekranie grającemu pierwsze skrzypce Chrisowi Hemsworthowi.

Świetnie zapowiadał się także scenariusz. Historię z "Pajęczej głowy" porównywano do "Black Mirror". Przepis na sukces? Choć film w mgnieniu oka wbił się na pierwsze listy TOP10 filmów w Polsce, jest fabularną porażką.

Zobacz: Gorące premiery 2022. Na te produkcje czekamy

"Pajęcza głowa" to film science fiction, w którym kilkunastu skazanych na więzienie nie trafia za kraty, a do specjalnej, odizolowanej od świata placówki, w której poddawani są różnym eksperymentom. Sami godzą się na to, by podawać im różne testowe leki, w różny sposób oddziałujące na organizm. W jednej z pierwszych scen filmu bohater grany przez Milesa Tellera dostaje lek, który sprawia, że mężczyzna oczarowany jest widokiem paskudnej rafinerii. W innej scenie w ciągu kilku sekund zakochuje się w nieznajomej kobiecie i zaczynają przed kamerami uprawiać płomienny seks.

d3er171

Hemsworth gra dziwacznego naukowca, który pragnie zdobyć Nagrodę Nobla i zrobi wiele, by jego leki zostały dopuszczone do sprzedaży. Jedne wywołują miłosne uniesienia, inne sprawiają, że człowiek przeżywa najgorsze chwile swojego życia, spotęgowane do największego bólu.

"Pajęcza głowa" Netflix
"Pajęcza głowa"Źródło: Netflix

Film zmierza donikąd, a finał jest potężnym rozczarowaniem. Ni to dramat, ni komedia, a na pewno nie "Black Mirror". Całość kręci się wokół świetnego Milesa Tellera, który jest tu najjaśniejszym punktem produkcji. "Pajęcza głowa" zbiera mimo jego występu słabe recenzje i oceny użytkowników. Na Rotten Tomatoes, który agreguje reakcje na film, produkcję Kosinskiego oceniono na zaledwie 44 proc. - jeśli chodzi o recenzje krytyków. I 36 proc. - po zliczeniu reakcji widzów. "To taki film, o którym zapomina się jeszcze na napisach. Nie potrzeba żadnej chemii, żeby wymazać to z pamięci" - pisze recenzent CNN.

"Pajęcza głowa" tym samym plasuje się na jednej z najsłabszych pozycji na liście filmów, które w swojej karierze ma już Chris Hemsworth. Nie ma tu porównania z "Thor: Ragnarok", który na tym samym portalu był oceniany na 93 proc., czy z filmem "Wyścig", który osiągnął wynik 83 proc. na Rotten Tomatoes. "Pajęczą głowę" można oglądać na Netfliksie od 17 czerwca.

d3er171

Słuchasz podcastów? Jeśli tak, spróbuj nowej produkcji WP Kultura o filmach, netfliksach, książkach i telewizji. "Clickbait. Podcast o popkulturze" dostępny jest na Spotify, w Google Podcasts oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach. A co, jeśli nie słuchasz? Po prostu zacznij.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3er171
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3er171
d3er171