O tej podróży chce się jak najszybciej zapomnieć. Recenzja filmu "Babskie wakacje" na DVD

Komedia "Babskie wakacje" (org. "Snatched") to nie hit a kit. Słaby scenariusz, nieśmieszne a chwilami wręcz żenujące dialogi, średni montaż oraz zdjęcia - tu nic dobrze nie zagrało. Łącznie z aktorskim duetem promującym film. Dla tej produkcji Goldie Hawn powróciła po 15 latach z ekranowej emerytury. A to był duży błąd!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dla tego filmu Goldie Hawn wróciła z aktorskiej emerytury. To był błąd
Dla tego filmu Goldie Hawn wróciła z aktorskiej emerytury. To był błąd (Materiały prasowe)
WP

Główną bohaterką filmu "Babskie wakacje" jest Emily Middleton. Ta pozbawiona kompleksów, niezbyt mądra, a zarazem dość irytująca dziewczyna zostaje porzucona przez ukochanego tuż przed wyjazdem na wakacje do Ekwadoru. Po tym, jak nikt ze znajomych nie chce wyruszyć z nią w egzotyczną podróż, świeżo upieczona singielka postanawia zabrać ze sobą swoją nadopiekuńczą matkę - Lindę. Na miejscu nic początkowo nie zapowiada nadchodzącej katastrofy. Panie trafiają do luksusowego hotelu, z którego nie musiałyby się nigdzie ruszać. Jednak żądna przygód Emily namawia matkę na wycieczkę poza kurort u boku nowo poznanego nieznajomego. Tym sposobem panie trafiają w głąb dżungli, gdzie zostają porwane.

Zwiastun filmu dawał nam nadzieję na niezłą zabawę, ale na obietnicach się skończyło. Absurdalny humor miesza się z niewyszukanymi żartami niskich lotów dominującymi na ekranie. Twórcy powielają krzywdzące stereotypy na temat mieszkańców Ekwadoru. Oglądając "Babskie wakacje" mamy wrażenie, że dzielą się oni na nieznających angielskiego wieśniaków oraz niebezpiecznych gangsterów parających się handlem narkotykami i żywym towarem. Jednak to nie brak dobrego smaku i pomysłowości twórców filmu rozczarowuje najbardziej.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Amy Schumer wpadła w wizerunkową pułapkę, po raz kolejny wcielając się w ten sam typ wyzwolonej seksualnie i nieprzejmującej się własną fizycznością bohaterki. Słowne gierki z podtekstem w jej wykonaniu już nie bawią, odkrywanie krągłości nie zaskakuje, a balansowanie na granicy wulgarności i śmieszności po prostu nie robi żadnego wrażenia. Śledząc jej poczynania przed kamerami, aż chciałoby się wykrzyczeć: "Ale to już było!".

WP

Nie lepiej wypada filmowa matka Schumer, czyli Goldie Hawn. Amerykańska gwiazda, mająca na swoim koncie statuetkę Oscara, wielokrotnie udowadniała, że drzemie w niej ogromny komediowy talent. Najwyraźniej potencjał gwiazdy wyczerpał się i nic dziwnego, że za swój zaskakująco słaby występ otrzymała nominację do Złotej Maliny w kategorii najgorsza aktorka drugoplanowa.

W "Babskich wakacjach" w miarę zabawny okazał się za to Ike Barinholtz wcielający się w Jeffreya Middletona - brata Emily, typowego maminsynka. Twórcy sprytnie wykorzystali jego postać m.in., by nawiązać do uwielbianego przez widzów na całym świecie serialu "Gra o tron". To jeden z nielicznych udanych gagów. Oczywiście wyłącznie, jeżeli kojarzy się wspomniany hit.

"Babskie wakacje" to produkt typu fast food. Szybko się go pochłania, ale po tak dużej liczbie kiepskich żartów można się nabawić sporej niestrawności lub po prostu zasnąć z nudy.

Materiały prasowe
Podziel się
WP

WYDANIE DVD:

Trwający 87 min film "Babskie wakacje" oglądać można z polskimi napisami lub lektorem. Na płycie DVD dołączono materiały bonusowe w wersji oryginalnej i, co rzadkie, z tekstowym tłumaczeniem dla widzów znad Wisły. Dystrybutor Imperial Cinepix zapewnił przyzwoite dodatki, które podwyższają ocenę końcową całości. Należą do nich:

- sceny usunięte - określane też jako niewykorzystane to zbiór dziesięciu ujęć, dla których zabrakło miejsca w finałowej wersji komedii. Łącznie to ponad 12 minut dodatkowego materiału. Część kadrów faktycznie była zbyteczna, ale jest też kilka momentów naprawdę zabawnych, a jednak najwyraźniej niepasujących do wizji twórców. Szkoda, bo mogło być o wiele śmieszniej!

WP

- sceny rozszerzone i wersje alternatywne - tym razem widzowie mogą obejrzeć dodatkowych pięć ujęć trwających w sumie 13,5 minuty. Tak, jak w przypadku scen usuniętych, także i tu decyzja reżysera o niewykorzystaniu całości ujęć nie była do końca słuszna. Chociażby alternatywna wersja rozstania głównej bohaterki z chłopakiem czy wspólny rodzinny obiad są bardziej dowcipne niż momenty zaprezentowane w filmie,

- wpadki na planie - przez ponad 2,5 minuty oglądamy typowe zestawienie nieudanych ujęć z udziałem rozbawionych aktorów. Ten klasyczny dodatek uwielbiany przez widzów zawiera sceny śmieszniejsze niż większość tych użytych w produkcji,

- komentarz reżysera Jonathana Levine'a - w ramach opcji dodatkowych zapewniono możliwość obejrzenia filmu z uwagami reżysera. Dzięki temu możemy dowiedzieć się więcej na temat produkcji i poznać sekrety zza kulis. Jak zdradza Levine, komedia była kręcona na Hawajach, które dzięki wsparciu efektów komputerowych zmieniały się raz w Nowy Jork, a innym razem w ekwadorskie bezdroża. Przed kamerami aktorzy często improwizowali, co zostało wykorzystane w ostatecznej wersji filmu. To nie wszystko, bo ciekawostek jest o wiele więcej!

- zwiastuny - dwa kinowe klipy promocyjne w wersji z cenzurą i bez.

WP

Ocena: 3/10

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP