Trwa ładowanie...
dv6s32l

Oklaski po pokazie filmu kinowego "Powstanie Warszawskie"

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Oklaski po pokazie filmu kinowego "Powstanie Warszawskie"
(Next Film)
dv6s32l

Oklaskami zakończył się poniedziałkowy pokaz prasowy filmu "Powstanie Warszawskie", zmontowanego z autentycznych zdjęć z 1944 r., pochodzących z powstańczych kronik. Do kin obraz trafi 9 maja. Dwa dni wcześniej odbędzie się premiera z udziałem władz państwowych.

Film, nad którym prace rozpoczęto ponad dwa lata temu, trwa 85 minut. Jest produkcją Muzeum Powstania Warszawskiego, określoną jako "pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction, zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych".

Zdjęcia, z których powstał, wybrano z łącznie sześciogodzinnego oryginalnego materiału z kronik nakręconych w sierpniu 1944 r. przez operatorów Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej, m.in. Antoniego Bohdziewicza "Wiktora", Stefana Bagińskiego "Stefana" i Jerzego Zarzyckiego "Pika".

dv6s32l

Dzięki połączeniu w jeden spójny ciąg wybranych archiwalnych fragmentów, skonstruowano fabularną historię dwóch głównych bohaterów filmu kinowego, braci-operatorów, dokumentujących przebieg powstania. Czarno-biały materiał poddano po montażu koloryzacji oraz udźwiękowiono.

Zwiastun techniczny:

Ostateczny efekt jest taki, że film - w którym na kolejnych kadrach widać powstańców i ludność cywilną - wygląda, jakby nakręcono go współcześnie. Robi ogromne wrażenie - to, co ogląda widz, to nie film wojenny z udziałem aktorów, lecz zarejestrowane kamerą prawdziwe wydarzenia, sceny, w których widać m.in. śmierć.

dv6s32l

"Poruszający", "wstrząsający" - takie opinie dominowały po pokazie prasowym w stolicy. Twórców filmu dziennikarze nagrodzili oklaskami.

Z uznaniem o ich wielomiesięcznej pracy nad archiwalnym materiałem wypowiedział się m.in. znany krytyk i historyk filmu prof. Jerzy Płażewski.

- To są autentyczne zdjęcia - podkreślał profesor w komentarzu dla PAP. -Wydaje mi się, że gdyby nawet zjawił się, w przyszłości bliższej czy dalszej, nowy Andrzej Wajda i zrealizował jeszcze lepszy film niż „Kanał”, obraz ten nie miałby jednak tej „cechy charakteru”, którą ma ten film - to jest w pełni autentyk - mówił krytyk.

W poddanych koloryzacji fragmentach kronik widz zobaczy m.in. przygotowania oddziałów powstańczych do walk oraz przebieg tych walk w różnych punktach miasta. Na zdjęciach widoczni są żołnierze AK, harcerze z Szarych Szeregów, łączniczki, chłopcy roznoszący pocztę polową, sanitariuszki i lekarze.

dv6s32l

Dwaj główni bohaterowie filmu, bracia-operatorzy, rejestrują swoją kamerą transport rannych do szpitala powstańczego, wchodzą do polowej kuchni, gdzie powstańcom podawane są posiłki i gdzie mogą oni przez chwilę odpocząć. W jednej ze scen pokazany jest ksiądz udzielający ślubu dwójce zakochanych powstańców. W innej uwieczniona została z kolei ceremonia pogrzebowa.

Zwiastun filmu:

Archiwalny materiał to jednocześnie dramatyczny zapis losu ludności cywilnej w bombardowanym, walczącym mieście. Są m.in. sceny ukazujące cywili chroniących się w piwnicach podczas nalotów i modlących się zbiorowo o ocalenie.

Z każdym kolejnym dniem powstania atmosfera grozy narasta, a zdjęcia składające się na film stają się coraz bardziej dramatyczne. Widać płonące, zawalające się budynki. A później - ciała ludzi zabitych w powstaniu.

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, pytany w poniedziałek o zawarte w filmie drastyczne sceny przedstawiające śmierć, przyznał:

dv6s32l

- To nie jest film dla wszystkich. […] To film dla starszych uczniów podstawówki i starszej młodzieży, minimum od 12 lat - ocenił Ołdakowski. - Ten film nie jest łatwy w odbiorze - zaznaczył.

Wypowiadając się w imieniu twórców, Ołdakowski zwrócił jednocześnie uwagę:

- Co było dla nas niesamowite po obejrzeniu tego filmu w kolorze, to że wszystkie twarze bohaterów rozjaśnia wewnętrzna siła. Widać, że oni rzeczywiście przeżywają tę chwilę wolności, rzeczywiście żyją sytuacją, w której świadomie powiedzieli „nie” totalitarnemu złu niemieckiemu.

Filmowani przez operatorów z powstania młodzi chłopcy i dziewczęta - mimo grozy sytuacji, w jakiej się znaleźli - uśmiechają się - podkreślił Ołdakowski.

dv6s32l

- Czasem kamerzysta mówił im, żeby uśmiechnęli się do kamery. Jednak oni uśmiechali się także bez jego polecenia - mówił dyrektor muzeum.

Wielu spośród ludzi, którzy pojawiają się na zdjęciach z kronik, udało się zidentyfikować. Jak zapowiedział Ołdakowski, w maju ukaże się specjalny album, w którym wymienione będą wszystkie osoby rozpoznane.

Są wśród nich m.in. gen. Antoni Chruściel pseud. "Monter", który był faktycznym dowódcą sił zbrojnych w czasie powstania warszawskiego, oraz chroniąca się podczas powstania wśród ludności cywilnej sędziwa już wtedy pisarka Maria Rodziewiczówna (zmarła w listopadzie 1944 r. w Leonowie k. Skierniewic, w wieku 81 lat).

Na potrzeby filmu napisano specjalne dialogi (czytają je aktorzy, wśród nich Michał Żurawski i Mirosław Zbrojewicz). Część to dialogi fikcyjne, wymyślone przez twórców filmu. Niektóre wypowiedzi są jednak prawdziwe - odtworzono je dzięki analizie zdjęć z kronik i skorzystaniu z pomocy specjalistów od czytania z ruchu warg.

Uroczysta premiera filmu "Powstanie Warszawskie", z udziałem najwyższych władz państwowych oraz weteranów powstania, odbędzie się 7 maja w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie. Na ekrany kin w całym kraju film wejdzie dwa dni później, 9 maja. Planowana jest ponadto jego dystrybucja za granicą - poinformował Ołdakowski.

Na długiej liście osób, które pracowały nad filmem "Powstanie Warszawskie", są - obok producenta i jednego z autorów scenariusza Jana Ołdakowskiego - m.in.: Piotr Śliwowski (producent wykonawczy), Jan Komasa (autor pomysłu na fabułę), specjaliści ze Studia Produkcyjnego Orka (odpowiedzialni za koloryzację czarno-białego materiału i postprodukcję powstańczych kronik), reżyser dźwięku Bartosz Putkiewicz (nadzorujący proces udźwiękowienia filmowego materiału), Bartosz Chajdecki (autor muzyki) i Joanna Bruhl (montaż).

dv6s32l

Podziel się opinią

Share

dv6s32l

dv6s32l