"Podszedł i chwycił mnie za krocze". Terry Crews zdradził, że też był molestowany seksualnie przez hollywoodzkiego producenta

W Hollywood molestowane są nie tylko kobiety. Skandal wokół Harveya Weinsteina sprawił, że znany z "Niezniszczalnych" Terry Crews postanowił podzielić się bolesnymi wspomnieniami. O wszystkim napisał na Twitterze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sylvester Stallone, Dolph Lindgren i Terry Crews, Nowy Jork, 2010.
Sylvester Stallone, Dolph Lindgren i Terry Crews, Nowy Jork, 2010. (Getty Images)

Z Hollywood napływa coraz więcej wstrząsających informacji na temat producenta Harveya Weinsteina i jego seksualnych napaści na kobiety z branży, których dopuścił się w ciągu ostatnich 30 lat.

Coś co wyglądało na burzę, zamieniło się w prawdziwe tsunami. Milczenie przerywa coraz więcej aktorek, które padły ofiarą jednego z najbardziej wpływowych ludzi Hollywood. Wśród nich są m.in. Angelina Jolie, Asia Argento czy Gwyneth Paltrow.

Jednak okazuje się, że sprawa molestowania w przemyśle filmowym nie dotyczy jedynie kobiet. Afera wokół Weinsteina spowodowała, że do tablicy poczuł się wywołany Terry Crews – eks-futbolista i aktor (m.in. "Niezniszczalni"), którego też możecie kojarzyć z reklam dezodorantu Old Spice.

Crews za pośrednictwem Twittera podzielił się bolesnymi wspomnieniami, pokazując, że problem molestowania w Hollywood nie zna płci.

- Cała ta sprawa z Harveyem Weinsteinem sprawiła, że poczułem zespół stresu pourazowego. Dlaczego? Bo mi przytrafiło się to samo – napisał Crews w pierwszym poście na Twitterze.

W kolejnych wpisach Crews wrócił pamięcią do traumatycznego zdarzenia. Do molestowania miało dojść w zeszłym roku, kiedy aktor wraz z żoną był na imprezie w Hollywood. Do małżeństwa podszedł "wysoko postawiony producent" i chwycił aktora za krocze.

- Odskoczyłem i krzyknąłem: "Co ty wyprawiasz?!". Moja żona wszystko widziała. Spojrzeliśmy się na niego, a on tylko uśmiechnął się jak jakiś palant – pisze Crews.

- W pierwszym odruchu chciałem mu dołożyć, ale nagle zreflektowałem się, jak to zostanie odebrane. "100 kg czarny facet skopał hollywoodzką szychę" – takie byłyby nagłówki następnego dnia. Jednak prawdopodobnie bym ich nie przeczytał, bo siedziałbym w pace. Dlatego wyszliśmy.

Z dalszych wpisów dowiadujemy się, że Crews spotkał się następnego dnia z producentem. Mężczyzna go przeprosił, ale nie wyjaśnił, czemu zrobił, to co zrobił.

- Postanowiłem nie drążyć sprawy, nie chciałem zostać poddany ostracyzmowi – wyjaśnia Crews. – Odpuściłem. I teraz rozumiem, dlaczego tak wiele kobiet nie nagłaśnia podobnych spraw.

- Rozumiem i potrafią postawić się w sytuacji kobiet, które postanowiły milczeć. Pamiętajmy też, że Harvey Weinstein nie jest jedyny.

Harvey Weinstein jest producentem ponad 300 filmów, (m.in. "Pulp Fiction", "Zakochany Szekspir", "Angielski pacjent", "Władca Pierścieni") i jednym z najpotężniejszych ludzi w Hollywood. Według wyliczeń "Daily Mail" podczas ceremonii rozdania Oscarów więcej osób dziękowało ze sceny Weinsteinowi niż Bogu.

O co chodzi w aferze Harveya Weinsteina? Wyjaśniamy:

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.