Potwornie dobra ekranizacja. Recenzja Blu-Ray "To"

Rok 2017 był bardzo obfity dla miłośników ekranizacji powieści Stephena Kinga. Co prawda nie wszystkie filmy spełniły oczekiwania, ale pełnometrażowe "To" zalicza się do grona tych, które przypadną do gustu nie tylko fanom twórczości mistrza.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Potwornie dobra ekranizacja. Recenzja Blu-Ray "To"
(Materiały prasowe)
WP

Netfliksowa "Gra Geralda" i "1922", "Mroczna wieża" z gwiazdorską obsadą, "To" – fani Kinga w filmowym wydaniu mieli ostatnio w czym wybierać. Prawdopodobnie największe emocje wzbudziła "Mroczna wieża", niestety bardzo negatywne, bo od lat czekano na ekranizację opus magnum Kinga, która okazała się pociętym, pozbawionym głębi pierwowzoru filmidłem z Idrisem Elbą i Matthew Mcconaugheyem w rolach głównych (więcej tutaj). "To" doczekało się już przeniesienia na ekran – dwuczęściowy miniserial debiutował w 1990 r. i stanowi klasykę gatunku. Nowa, pełnometrażowa wersja jest godnym następcą filmu z Timem Currym w roli Pennywise'a, a Bill Skarsgard, który tym razem sportretował demonicznego klauna, wydaje się wprost stworzony do tej roli.

Chociaż 27-letni Skarsgard musiał nosić skomplikowany kostium, perukę, tonę makijażu czy sztuczne policzki, zrobił wszystko, by nie być wyłącznie manekinem. Nadał tej postaci bardzo osobisty charakter, o czym przekonujemy się oglądając materiał "Pennywise żyje!" (16:25 min.), znajdujący się na płycie Blu-Ray "To". Takie szczegóły jak "uciekające" oko czy wywinięta dolna warga mogą umknąć uwadze, ale właśnie te drobiazgi współtworzą demoniczny obraz antagonisty. I co najważniejsze, nie są udawane czy dodawane cyfrowo. Skarsgard autentycznie zezował jednym okiem (reżyser był zdumiony, że trafił mu się aktor, który to potrafi), mocno wywijał wargę i obficie się ślinił. Wkładał mnóstwo energii w dynamiczne sceny, które powtarzali przez wiele godzin. Krótko mówiąc, to idealny Pennywise naszych czasów.

Obejrzyj zwiastun "To":

WP

W sekcji dodatków specjalnych znalazł się także reportaż "Klub frajerów" (15:42 min.), który uzmysławia widzom, jak ważne dla młodych aktorów było wzięcie udziału w tym projekcie. 12-13-latki na planie wysokobudżetowego horroru nie tylko zdobywały ważne doświadczenie aktorskie, ale przede wszystkim przeżywały wspaniałą przygodę. "To najlepsze lato w całym moim życiu" – podkreślali odtwórcy głównych ról. Oglądanie dzieciaków w scenach zakulisowych to ciekawe, zabawne i bardzo wzruszające doświadczenie. Chłopaki i dziewczyna autentycznie się zaprzyjaźnili i po zakończeniu zdjęć nie chcieli się rozstać. W "Klubie frajerów" czuć autentyczne emocje, których z oczywistych względów brakuje w filmach z dorosłymi aktorami. Warto obejrzeć i zastanowić się nad ciężarem, jaki muszą udźwignąć dzieciaki zaangażowane do takiej produkcji.

WP
Materiały prasowe
Podziel się

Nie mniej ciekawym materiałem jest "Autor strachu" (13:51 min.), w którym Stephen King opowiada o powstawaniu książkowego "To", emocjach związanych z nowym filmem i wyjaśnieniem, co dokładnie chciał nam przekazać w opowieści o demonicznym klaunie. Na koniec warto obejrzeć wycięte lub rozszerzone sceny (15:18 min.), które nie znalazły się w finalnej wersji 135-minutowego filmu.

Dane techniczne wydania Blu-Ray:

WP

Film można obejrzeć w polskiej wersji językowej z lektorem (Dolby Digital 5.1) lub z oryginalną ścieżką dźwiękową i napisami (Dolby Atmos-TrueHD lub DTS HD Master Audio 5.1). Wersja dla niesłyszących tylko w języku angielskim. Wszystkie dodatki zawierają polskie napisy (brak lektora). Format obrazu 1080p HD 16x9 LB 2.4:1.

Ocena wydania Blu-Ray: 8/10

Materiały prasowe
Podziel się
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP