Tadeusz Pluciński był pierwszym playboyem PRL-u. Krążyły o nim legendy

Obraz
Źródło zdjęć: © East News
Urszula Korąkiewicz

/ 6GALERIA

Obraz
© East News

Niezapomniany aktor, Tadeusz Pluciński zmarł w wieku 92 lat w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie. Smutną informację, która obiegła media, podał na Facebooku Związek Artystów Scen Polskich.

Chociaż prawie nigdy nie grał na pierwszym planie, zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii polskiego kina i widzowie bez trudu go kojarzą. Głównie za sprawą licznych epizodów w polskich komediach – m.in. „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, „Dzięcioł”, „Brunet wieczorową porą” czy słynnej „Hydrozagadce”, gdzie wypowiedział kultową kwestię „Zdejm kapelusz!”.

Jednak Tadeusz Pluciński zasłynął nie tylko dzięki wyśmienitym rolom. O jego sercowych podbojach krążyły legendy. Miał cztery żony, które mu się oświadczyły, i cały tabun kochanek, ale kategorycznie zaprzeczał plotkom, że było ich aż trzy tysiące. Mimo że nigdy nie chciał być amantem, to siłą rzeczy był pierwszym PRL-owskim playboyem kina.

/ 6Szczęśliwy przypadek

Obraz
© East News

Tadeusz Pluciński urodził się 25 września 1926 roku w Łodzi. Aktorem został przez przypadek.

- To sprawka Aliny Janowskiej. Jechała pociągiem przez Koluszki i zobaczyła mnie na peronie. Zachłysnęła się mną i odnalazła w Łodzi. A gdy odnalazła, to już nie puściła. Była tancerką, więc przychodziłem do niej do teatru - wspominał na łamach „Super Expressu”.

Na dużym ekranie zadebiutował jeszcze w czasie studiów epizodem w dramacie Wandy Jakubowskiej "Ostatni etap" z 1947 roku.

/ 6"Pocztówkowy facet"

Obraz
© East News

W latach 70. miał opinię bon vivanta, największego kobieciarza polskiego kina. Aktor określał siebie z tamtego okresu jako „pocztówkowego faceta”. W środowisku szybko przylgnęła do niego łatka amanta.

- Do tego stopnia podobałem się, że aktorki w teatrach mówiły: "Chcę, żeby zagrał ze mną Tadeusz". Ale ja nigdy nie chciałem być amantem! - wspominał aktor, rozwiewając przy okazji mit, jakoby powiedzonko „Na wieki wieków amant” zostało stworzone z myślą o nim.

- Tak naprawdę wymyślono to określenie dla innego aktora, tylko że potem scedowano to na mnie. A ja wolę by mówiono: "Na wieki wieków adorator kobiet".

/ 6Adorator kobiet

Obraz
© East News

Jak sam wspominał, wręcz maniakalne zamiłowanie do płci przeciwnej najprawdopodobniej odziedziczył po swoim ojcu – koneserze kobiet. Zafascynowanie płcią przeciwną przejawiał już od najmłodszych lat. Podboje miłosne Plucińskiego przeszły do historii (jednym z najgłośniejszych był związek z Kaliną Jędrusik). Obiegowa plotka głosi, że aktor miał 3 tys. kochanek.

W rozmowie z Super Expressem filmowy pan Jurek z „Hydrozagadki” zdementował te rewelacje, dodając jednocześnie, że było ich całkiem sporo…

- Nie liczyłem, ale była to pokaźna liczba... Myślę, że ojciec zainfekował mnie. Tyle że ja nigdy spotkań z kobietami nie traktowałem instrumentalnie. Wy mówicie o nas dziwkarze, kobieciarze, ale to wy o nas zabiegacie. Mnie nigdy nie przeszkadzał brak formalności, to dziewczyna pytała mnie: "Może wreszcie zalegalizowalibyśmy związek?" – mówił Pluciński.

/ 6O jego życiu uczuciowym krążyły legendy

Obraz
© PAP

W ciągu swojego długiego życia aktor miał cztery żony (śpiewaczkę operową Bożenę Brun-Barańską, aktorkę Ilonę Stawińską, tancerkę Krystyną Mazurówną i aktorkę Jolantę Wołłejko), z którymi także po rozstaniu pozostawał w przyjaznych stosunkach. Jaka była tajemnica takich relacji? Aktor miał na to sposób.

- Może dlatego, że nigdy nie było u nas cichych dni, już nie mówiąc o agresji? A kiedy żona mówiła mi, że robię rzeczy niegodne, to znaczy interesuję się innymi paniami, proponowała: "Może rozstaniemy się?", odpowiadałem: "Ależ proszę bardzo". Brałem walizkę, resztę zostawiałem żonie – opowiadał.

/ 6"Artysta weteran to brzmi dumnie"

Obraz
© East News

Pluciński wspominał na łamach "Super Expressu" w 2018 r., że do samego końca chciał być sprawny umysłowo i fizycznie. W Domu Artystów Weteranów mógł cieszyć się jesienią życia, miał zapewniony zarówno kontakt z bliskimi, jak i stała opiekę. - Jestem w domu artysty weterana, a artysta weteran to brzmi dumnie – mówił w rozmowie z tabloidem.

Źródło artykułu: WP Film
Wybrane dla Ciebie
Polska koprodukcja walczy o Oscara. "Brzydka siostra" to film tylko dla dorosłych widzów
Polska koprodukcja walczy o Oscara. "Brzydka siostra" to film tylko dla dorosłych widzów
Pościgi, zamachy i pakt z diabłem. Zwiastun "Nocnego agenta" nie daje odetchnąć
Pościgi, zamachy i pakt z diabłem. Zwiastun "Nocnego agenta" nie daje odetchnąć
Widowisko domyka kultową trylogię. "To jak jazda w Formule 1 - tylko w siodle"
Widowisko domyka kultową trylogię. "To jak jazda w Formule 1 - tylko w siodle"
"Posunąłem się za daleko". Gwiazdor przyznaje się do błędów
"Posunąłem się za daleko". Gwiazdor przyznaje się do błędów
Amy Madigan po 40 latach znów z nominacją do Oscara. "Surrealistyczne"
Amy Madigan po 40 latach znów z nominacją do Oscara. "Surrealistyczne"
"Całkowicie zignorowana". Setki milionów dolarów i zero nominacji
"Całkowicie zignorowana". Setki milionów dolarów i zero nominacji
Oscary 2026. "Grzesznicy" rozbili bank, gdzie można zobaczyć film?
Oscary 2026. "Grzesznicy" rozbili bank, gdzie można zobaczyć film?
Polka z nominacją do Oscara! Co za wyróżnienie
Polka z nominacją do Oscara! Co za wyróżnienie
Gwiazdy Hollywood mówią "dość". Pójdą na wojnę z AI?
Gwiazdy Hollywood mówią "dość". Pójdą na wojnę z AI?
Aktor "Gwiezdnych wojen" sięgnął dna. Nowe zdjęcie daje nadzieję
Aktor "Gwiezdnych wojen" sięgnął dna. Nowe zdjęcie daje nadzieję
Powraca polski superprzebój. Zachwycał się nim cały świat
Powraca polski superprzebój. Zachwycał się nim cały świat
Takiego Szyca jeszcze nie było. Zmienił się do roli w "Buncie"
Takiego Szyca jeszcze nie było. Zmienił się do roli w "Buncie"