“Plan B” [RECENZJA]: udany polski “feel-good movie”. “Jeśli boli, to znaczy, że się goi”
Chyba jeszcze nie ma dobrego polskiego tłumaczenia amerykańskiego określenia "feel-good movie", czyli filmu, który poprawia samopoczucie, który robi widzowi dobrze. Klasycznym "feel-good movie" jest np. "Kiedy Harry poznał Sally" albo "Amelia". Nie mamy wielu polskich przedstawicieli tego gatunku, ale bez wątpienia na jego mistrzynię na rodzimym podwórku wyrasta Kinga Dębska.
Łukasz Knap