WP

Ian McKellen bronił Spaceya i Signera. Aktor przeprasza za swoje słowa

Ian McKellen zasugerował w ostatnim wywiadzie, że Kevin Spacey i Bryan Singer dopuszczali się molestowania, ponieważ nie mogli mówić otwarcie o swojej seksualności. Teraz się wycofuje i przeprasza.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ian McKellen przeprasza za kontrowersyjną wypowiedź
Ian McKellen przeprasza za kontrowersyjną wypowiedź (East News)
WP

Rozmowa Iana McKellena w podcaście "QueerAF" odbiła się szerokim echem w mediach. Gwiazdor odpowiadając na pytanie, co sądzi o zarzutach napaści seksualnych ciążących na Kevinie Spacey i Bryanie Singerze, zasugerował, że dopuszczali się molestowania, ponieważ nie mogli otwarcie mówić o swojej seksualności.

Zobacz także: #MeToo – nie tylko w internecie

WP

- Większość z nich "siedziała w szafie". Stąd wszystkie ich problemy w relacjach międzyludzkich - stwierdził. - Gdyby mogli otwarcie mówić o swoich potrzebach, nie molestowaliby innych - dodał. Dyskusję na temat problemu nadużyć seksualnych skwitował dość niezręcznym żartem: "Szczerze, czekam aż ktoś mnie o coś oskarży i będę się zastanawiał, czy to oni kłamią, czy ja zapomniałem".

Zobacz także: Kevin Spacey może dostać 5 lat więzienia. Ofiara nagrała molestowanie

Kontrowersyjna wypowiedź aktora spotkała się z ostrą reakcją. McKellen przeprosił za nią w mediach społecznościowych. Aktor przyznał, że jego słowa były bardzo niewłaściwe i zamieścił na Twitterze stosowne oświadczenie.

WP

- Moją intencją było zachęcenie społeczności LGBT do bycia dumną i otwartą w kwestii seksualności. Wyraziłem to jednak w nieporadny sposób. Nigdy nie trywializowałbym w ten sposób jakiegokolwiek molestowania - napisał.

Zobacz także: Bryan Singer oskarżony o gwałt na nastolatku. Sprawa wypłynęła po 14 latach

McKellen przepraszając za swoje stanowisko w sprawie, zaznaczył, że jeśli nadużyć dopuszczają się ludzie o takiej pozycji, "reakcja powinna być jasna". Podkreślił jednak, że należy wysłuchać osób, którym stawiane są podobne zarzuty.

- Bardzo żałuję moich lekkomyślnych uwag - podkreślił. - Oskarżający muszą zostać wysłuchani, a oskarżeni muszą mieć szansę udowodnić swoją niewinność. Jeśli oskarżenia się potwierdzają, dostęp oskarżonego do władzy musi mu zostać odebrany - podsumował w oświadczeniu.

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP