Leonardo DiCaprio: Trampolina do sławy
Kiedy na ostatniej gali rozdania Oscarów wyczytano laureata nagrody za najlepszą rolę pierwszoplanową, fani Leonardo DiCaprio zalali się łzami. Pomimo brawurowego występu w najnowszym filmie Martina Scorsese, ich idol po raz kolejny musiał obejść się smakiem. Wcielający się w "Wilka z Wall Street" aktor zachował jednak zimną krew i nie dał po sobie poznać, że w głębi duszy przeżywa wielkie rozczarowanie. Jego smutek nie trwał jednak długo. Chociaż na ceremonię wręczenia złotych rycerzy Leonardo przyszedł sam, po jej zakończeniu szybko rzucił się w ramiona swojej najnowszej, niemniej pięknej niż poprzednie, sympatii. Prawda jest taka, że aktor nie może opędzić się od pięknych kobiet i średnio raz na kilka miesięcy wymienia swoje dziewczyny. Jak dotąd nie było jednak przypadku, by któraś z jego dawnych kochanek rozpaczała po przelotnym jedynie romansie.