16 lat trzymał to w sekrecie. Prawdziwa twarz Christiana Bale'a

Christian Bale przeszedł długą drogę od chłopca z reklamy płynu do płukania, przez mrocznego rycerza Gotham, aż po cichego bohatera z prawdziwego świata. Choć od dekad jest jednym z najbardziej cenionych aktorów swojego pokolenia, to nie rolę Batmana czy Patricka Batemana uznaje za największe osiągnięcie swojego życia. 30 stycznia Bale świętuje urodziny. I ma z czego być dumnym.

Christian BaleChristian Bale
Źródło zdjęć: © Getty Images | Matthias Nareyek

Christian Charles Philip Bale przyszedł na świat 30 stycznia 1974 r. w Haverfordwest w Walii. Matka, Jenny, pracowała w cyrku, a ojciec, David, był przedsiębiorcą, pilotem i aktywistą. Do 15. roku życia Christian mieszkał w 15 miastach. Portugalia, Anglia, później Stany Zjednoczone. To były przeprowadzki z konieczności, nie z wyboru. Właśnie te nieustanne zmiany ukształtowały jego osobowość i wpłynęły na wybór zawodu.

Rodzice rozmawiali z synem o swoich wartościach i zaszczepiali światopogląd. Ojciec był obrońcą praw zwierząt. Zasiadał w zarządzie Fundacji Goryli Dian Fossey oraz Ark Trust - organizacji podnoszących świadomość w kwestii ochrony środowiska. Często zabierał do domu bezdomnych. Christian do dziś wspomina, jak ojciec uczył go empatii i odpowiedzialności za innych. David Bale zmarł w 2003 r. Jego śmierć wywróciła życie Christiana do góry nogami i sprawiła, że aktor przez moment zastanawiał się, czy w ogóle kontynuować karierę.

Legendy Hollywood

Jeden z najlepszych

Bale zaczynał w reklamach. Nie marzył o kinie. Jednak Amy Irving, w latach 80. żona Stevena Spielberga, poleciła Christiana do głównej roli w "Imperium słońca" z 1987 r. Chłopak miał 13 lat, gdy został wybrany spośród ponad 4000 kandydatów. Sława, która przyszła po tym filmie, okazała się dla nastolatka przygniatająca. Był nękany w szkole, cierpliwie znosił nachalność mediów. Mógł wtedy zrezygnować, ale jednak przygoda z aktorstwem zmieniła się w wieloletnią karierę, a Christian stał się jednym z najlepszych aktorów swojego pokolenia.

Na koncie ma wiele świetnych kreacji, ilustrujących ogromne zaangażowanie. Do roli psychopatycznego yuppie Patricka Batemana w "American Psycho" z 2000 r. Bale wyrzeźbił ciało jak w marmurze. Rok 2004 przyniósł "Maszynistę" - aktor schudł niemal 30 kg (ważył zaledwie 55 kg przy wzroście 183 cm). Sześć miesięcy później musiał przybrać 45 kg, by wcielić się w Bruce'a Wayne'a w filmie "Batman: Początek" Christophera Nolana. To właśnie trylogia o Mrocznym Rycerzu uczyniła go globalną ikoną kina o superbohaterach.

Potem przyszły kolejne transformacje. Dicky Eklund w "Fighterze" z 2010 r. - za tę rolę uzależnionego od narkotyków boksera Bale dostał Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego. Gruby oszust Irving Rosenfeld w "American Hustle" z 2013 r. Wiceprezydent Dick Cheney w "Vice" z 2018 r. Bale może się poszczycić 10 nominacjami do różnych nagród filmowych, w tym dwiema do Oscara za role pierwszoplanowe.

Jednak gdy rozmawia się z aktorem o jego dokonaniach, on nie zachwyca się tym, co oczywiste. Nie chodzi o statuetki. Nie o liczby w box office.

"Wtedy zrozumiałem"

W 2000 r. Bale poślubił Sibi Blažić, byłą asystentkę Winony Ryder. 27 marca 2005 r. przyszła na świat ich córka Emmeline. To właśnie narodziny dziecka obudziły w aktorze coś, o czym wcześniej nie myślał. Pewnej nocy, patrząc na śpiącą córeczkę, wyobraził sobie, co by było, gdyby on i jego żona nagle zniknęli. Co z Emmeline? Gdzie by trafiła?

Zaczął szukać informacji o systemie pieczy zastępczej w Los Angeles. To, co znalazł, wprawiło go w osłupienie. Hrabstwo Los Angeles miało więcej dzieci w systemie pieczy zastępczej niż jakiekolwiek inne miejsce w Stanach Zjednoczonych. Ale prawdziwym ciosem była inna statystyka: 75 proc. braci i sióstr trafiających pod kuratelę systemu zostawało rozdzielanych.

"Wyobraź sobie ten ból i traumę po stracie rodziców lub oderwania od rodziców, a potem jeszcze utratę swoich braci i sióstr. To nie tak powinniśmy traktować dzieci" - mówił Bale w jednym z wywiadów.

Od dawna wspierał Greenpeace, World Wildlife Fund, Sea Shepherd Conservation Society, Fundację Goryli, Redwings Horse Sanctuary - schronisko ratujące konie przed ubojem. Ale chciał więcej - czegoś dla dzieciaków, którymi system przejmował się jedynie w teorii.

Szesnastoletnia misja

W 2008 r. Christian Bale spotkał Tima McCormicka, który przez dekady prowadził domy zastępcze w Chicago. Razem z doktorem Erikiem Esrasilianem, lekarzem z UCLA i producentem filmowym, założyli organizację non-profit. Ich wizja była prosta, ale rewolucyjna: stworzyć wioskę, w której rodzeństwo w systemie pieczy zastępczej mogłoby mieszkać razem.

"Miałem bardzo nierealistyczny pomysł, że w ciągu roku stworzę miniaturę 'Dźwięków muzyki' z dziećmi śpiewającymi na wzgórzach w nieskończenie radosnym otoczeniu" - wspominał Bale z uśmiechem. "Pomaganie dzieciom jest skomplikowane i trudne. Powinno być o wiele łatwiej, niż było, ale nie zawahałem się przez ani sekundę".

16 lat. Tak długo Bale pracował nad projektem "Together California", dyskretnie. Podczas gdy media pisały o jego kolejnych rolach i transformacjach ciała, aktor kupował ziemię, projektował domy, zbierał fundusze, rozmawiał z urzędnikami. W lutym 2024 r. wreszcie nastąpiła uroczystość wmurowania kamienia węgielnego w Palmdale, około 100 km na północ od Los Angeles.

Wioska obejmuje 16 akrów ziemi. Będzie tam 12 domów rodzinnych z profesjonalnie wyszkolonymi rodzicami zastępczymi, dwa apartamenty przejściowe dla starszych podopiecznych uczących się samodzielności oraz duże centrum społecznościowe. Koszt całego projektu to 22 mln dol.

- Kocham projektowanie. Kocham architekturę - mówił Bale na placu budowy. - Więc cały proces projektowania bardzo mi się podoba. A widzieć, jak to naprawdę powstaje, jest po prostu bardzo, bardzo ekscytujące.

Cichy bohater z Aurory

Kto zna Christiana Bale'a, ten wie, że aktor konsekwentnie unika blasku fleszy. Nie lubi wywiadów, nie pozuje na ściankach, jeśli nie musi. Jego działalność charytatywna przez lata pozostawała w cieniu. Ale było jedno wydarzenie, które pokazało, kim naprawdę jest ten człowiek.

20 lipca 2012 r., w czasie nocnego seansu filmu "Mroczny rycerz powstaje", James Holmes wszedł do kina Century 16 w Aurorze w stanie Kolorado. Otworzył ogień. Zginęło 12 osób, 58 zostało postrzelonych.

Cztery dni później Christian Bale, bez żadnych zapowiedzi, bez ekipy prasowej Warner Bros., bez kamer - przyjechał do Aurory. Poprosił szpital Medical Center of Aurora, by nie informowano mediów. Odwiedził siedmioro rannych. Rozmawiał z personelem. Był tak dyskretny, że ludzie obecni w szpitalu nawet nie zauważyli, kto się tam pojawił.

Jeden z pacjentów, Carey Rottman, opublikował później zdjęcie z Bale’em na Facebooku. "Wow!!! Bardzo dziękuję za wizytę, Christian!! Wspaniały facet! Wciąż jestem w szoku!" - napisał Carey.

Nowa perspektywa

W 2014 r. na świat przyszedł jego syn Joseph. Bale często podkreśla, jak ojcostwo zmieniło jego perspektywę. Nauczył się odmawiać. Nauczył się stawiać granice. Priorytetem stała się rodzina, nie kolejny kontrakt. On i Sibi zgadzają się co do jednego: wartości, które liczą się najbardziej, nie mają nic wspólnego ze Złotymi Globami czy Oscarami.

Kiedy aktor mówi o "Together California", w jego głosie słychać pasję zupełnie inną niż wtedy, gdy opowiada o swoich rolach.

Ironia losu jest taka, że Christian Bale stał się sławny grając Bruce'a Wayne'a - osieroconego chłopaka, który poświęcił życie walce z niesprawiedliwością. Poza ekranem Bale walczy nie z przestępcami, a z systemem i biurokracją - o to, by rodzeństwo mogło być razem. By każde dziecko miało dom, a nie tylko miejsce do spania.

Wioska "Together California" ma zostać ukończona w 2026 r. "Mam nadzieję, że ta wioska będzie pierwszą z wielu" - powiedział Bale.

Christian Bale nie potrzebuje kolejnej roli, by udowodnić, że jest świetnym aktorem. Wiele z jego kreacji przejdzie do historii kina. Jest Oscar. Jest szacunek kolegów i ludzi z branży. Jest fortuna.

Ale Christian nauczył się od ojca, że to w gruncie rzeczy nieistotne, ile zarobiłeś czy ile nagród zgarnąłeś - znaczenie ma to, co zostawiłeś po sobie.

W Hollywood pełnym skandali, afer i narcyzmu, Christian Bale jest jednym z nielicznych wyjątków. Jego prawdziwe życie jest poza planami filmowymi. Tam, gdzie nikt nie patrzy. Tam, gdzie może coś budować, coś zmieniać.

Wybrane dla Ciebie
"Projekt Hail Mary" może dostać sequel. Zaliczył mocne otwarcie
"Projekt Hail Mary" może dostać sequel. Zaliczył mocne otwarcie
Najbardziej znienawidzona postać odchodzi. Fani świętują
Najbardziej znienawidzona postać odchodzi. Fani świętują
Skromna uroczystość bez znanych osób. Tak pochowano Halinę Kowalską
Skromna uroczystość bez znanych osób. Tak pochowano Halinę Kowalską
Kazali jej schudnąć do roli. Absurdalne żądania twórców
Kazali jej schudnąć do roli. Absurdalne żądania twórców
Powraca megaprzebój. Pierwsza i druga część zarobiły prawie 2 mld dol.
Powraca megaprzebój. Pierwsza i druga część zarobiły prawie 2 mld dol.
Myślała, że jest zupełnie sama. Ktoś śledził każdy jej krok
Myślała, że jest zupełnie sama. Ktoś śledził każdy jej krok
Meryl Streep zszokowana tym, co zobaczyła na wybiegu. "Myślałam, że ten problem został rozwiązany lata temu"
Meryl Streep zszokowana tym, co zobaczyła na wybiegu. "Myślałam, że ten problem został rozwiązany lata temu"
Robi to od 22 lat. Nie zgadniecie, gdzie dorabia 90-letnia mama aktora
Robi to od 22 lat. Nie zgadniecie, gdzie dorabia 90-letnia mama aktora
Gdzie wysłali brata aktorki? Widok munduru wywołał spekulacje
Gdzie wysłali brata aktorki? Widok munduru wywołał spekulacje
Wielki aktor przekonuje: "To będzie najlepszy z sezonów"
Wielki aktor przekonuje: "To będzie najlepszy z sezonów"
230 tysięcy widzów w Polsce. We Francji "naruszał zasady laickości"
230 tysięcy widzów w Polsce. We Francji "naruszał zasady laickości"
"Siadała mu na kolanach". Przerażające, co zrobił 9-latce
"Siadała mu na kolanach". Przerażające, co zrobił 9-latce
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥