Złodzieje rowerów

Osadzona w powojennych Włoszech biedy i bezrobocia, historia poszukiwań skradzionego roweru doczekała się Oscara w trzy lata po premierze, w cztery – została okrzyknięta przez krytyków filmem wszechczasów. Jej obecność za pontyfikatu Jana Pawła II na watykańskiej liście dzieł o wyjątkowych walorach moralnych podkreśla te wartości społeczne filmu, które mogły umknąć liberalnym apologetom włoskiego neorealizmu. Z jednej strony, historia do bólu prawdziwa – pogrążone w kryzysie Włochy z ewidentnym podziałem klasowym i socjalistycznymi działaczami agitującymi w suterenie, z drugiej, głęboko chrześcijańska w wymowie, zwłaszcza w końcowej scenie, gdy właściciel roweru przebacza zdesperowanemu ojcu na oczach jego syna. „Złodzieje rowerów” do dziś uniwersalne, do dziś łączą: lewicę, wrażliwą na niezawinioną społeczną niesprawiedliwość i prawicę, zwracającą uwagę na miłosierną twarz kościoła i centralną rolę rodziny. Nieprzypadkowo British Film Institute uznał sztandarowy obraz włoskiego neorealizmu za film, który

Obraz

należy obejrzeć przed ukończeniem 14 lat.

Złodzieje rowerów

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE