Trwa ładowanie...

Zanosi się na duży skandal. Film Netfliksa o Marilyn Monroe "tylko dla dorosłych"

Powieść "Blonde" autorstwa Joyce Carol Oates stała się swego czasu wielkim bestsellerem. Wzbudziła też duże kontrowersje. Opisywała bowiem życie Marilyn Monroe w sposób bardzo intymny, odważny. Wydawało się, że taką książkę trudno będzie zekranizować. Tymczasem filmowcy nie tylko to zrobili, ale także nie poszli na kompromis.

Ana de Armas zagra główną rolę w ekranizacji powieści "Blonde" autorstwa Joyce Carol Oates Ana de Armas zagra główną rolę w ekranizacji powieści "Blonde" autorstwa Joyce Carol Oates Źródło: GETTY
d4mn3lf
d4mn3lf

Członkowie Motion Pictures Association, którzy w USA przyznają filmom kategorie wiekowe (dodajmy respektowane w kinach), wydali werdykt. Dramat Andrew Dominika "Blonde" otrzymał najwyższą kategorię wiekową NC-17. Oznacza to, że film mogą obejrzeć jedynie osoby powyżej 17. roku życia.

Dla kinowej produkcji taki werdykt jest jak wyrok. Większość amerykańskich multipleksów nie będzie wyświetlać tak "napiętnowanego" tytułu. W nielicznych kinach być może znajdzie się miejsce na jeden seans po godzinie 21. Pozostają więc tzw. arthouse'y, ale z nich żadna hollywoodzka produkcja nie wyżyje.

Film oznaczony kategorią NC-17 wraca więc zazwyczaj do sali montażowej, gdzie dokonuje się cięć, które pozwolą zmieścić się w mniej rygorystycznej kategorii, czyli kategorii R. W tym przypadku osoby poniżej 17. roku życia mogą oglądać film, jeżeli towarzyszy im osoba pełnoletnia. Zamiast jednego biletu, mamy więc sprzedane przynajmniej dwa.

ZOBACZ TEŻ: "Głęboka woda" (2022) - zwiastun filmu.

I taki los spotkałby zapewne dramat "Blonde", gdyby był filmem przeznaczonym dla kin. W tym przypadku jednak mamy do czynienia z produkcją realizowaną dla platformy streamingowej. Netflix oczywiście oznaczy film odpowiednią kategorią wiekową, ale dalsze decyzje pozostawi użytkownikom platformy.

d4mn3lf

"Blonde" na pewno pojawi się w amerykańskich kinach, jednak tylko na pokazach specjalnych. Netflix liczy bowiem, że obraz Andrew Dominika stanie się w przyszłym roku jednym z kandydatów w oscarowej rywalizacji (kinowa premiera jest konieczna, aby film mógł zostać zakwalifikowany do walki o nagrody Akademii).

Brak konieczności usuwania kontrowersyjnych scen może przynieść filmową biografię z krwi i kości. A nie przesłodzoną, wybieloną, wciśniętą w sprawdzone schematy, kolejną nudną historyjkę o gwieździe kina czy muzyki.

Dodajmy, że scenariusz "Blonde" oparty został na powieści Joyce Carol Oates z 2000 r. wydanej w Polsce pod tytułem "Blondynka". Autorka przedstawiła w niej wewnętrzne życie Normy Jeane Baker – dziecka, kobiety, nieszczęśliwej celebrytki i idealizowanej blondynki, którą świat poznał jako Marilyn Monroe.

d4mn3lf

W opisie książki możemy przeczytać: "Jej życie było naznaczone dramatami, smutkiem i żalem. Oraz ogromną tęsknotą za uczuciem. Lgnęła do mężczyzn, szukała miłości na siłę, wchodziła w trudne, i niszczące związki. Jej życie dalekie było od bajki rodem ze srebrnego ekranu. Była boginią dla tłumów, a tak naprawdę nieustannie szukała akceptacji, piękna i miłości".

W filmie "Blonde" w postać Marilyn Monroe wcieliła się Ana de Armas, wschodząca gwiazda Hollywood. Znana z takich filmów jak "Blade Runner 2049", "Na noże" (nominacja do Złotego Globu), "Nie czas umierać". Jej ostatni film "Głęboka woda" pojawił się niedawno na platformie Amazon Prime Video.

Słuchasz podcastów? Jeśli tak, spróbuj nowej produkcji WP Kultura o filmach, netfliksach, książkach i telewizji. "Clickbait. Podcast o popkulturze" dostępny jest na Spotify oraz w aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach. A co, jeśli nie słuchasz? Po prostu zacznij.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4mn3lf
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4mn3lf