"F1". Czerstwe żarty i samochody cię nie interesują? Tak ci się tylko wydaje
"F1" to dosłownie najgłośniejszy film tego roku. Ryk silników ma się w uszach jeszcze długo po wyjściu z kina. Mówicie, że nie interesują was samochody i wyścigi? Nie ma to najmniejszego znaczenia. Magia, jaką na ekranie tworzy Joseph Kosinski sprawia, że na te 2,5 godziny wszyscy w kinie stają się fanami Formuły 1.