Trwa ładowanie...
d2v6hx4

"Gladiator": epickie widowisko z masą pomyłek. Zauważyliście wszystkie?

"Gladiator" Ridleya Scotta to jeden z tych filmów, które można oglądać do znudzenia. Rozmach, znakomita gra aktorska, sceny akcji nawet 19 lat po premierze robią niesamowite wrażenie. A liczne potknięcia i gafy na planie ciągle wywołują uśmiech na twarzy widzów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Gladiator" w 2001 r. zdobył pięć Oscarów. Do dziś świetnie się go ogląda, choć ma sporo potknięć
"Gladiator" w 2001 r. zdobył pięć Oscarów. Do dziś świetnie się go ogląda, choć ma sporo potknięć (Materiały prasowe)
d2v6hx4

Nie ma wątpliwości, że "Gladiator" to wielkie osiągnięcie i symbol Hollywood ostatnich lat. To film odnoszący sukcesy komercyjne i uwielbiany przez krytyków. Z drugiej strony, twórcy nie ustrzegli się wielu błędów, które można z łatwością wypatrzyć. Najczęstszą gafą jest widok współcześnie ubranych członków ekipy i przedmiotów, których z całą pewnością nie używano w starożytnym Rzymie i okolicach.

Obejrzyj: "Nie oceniajmy. Zostawmy to dla siebie". Ewa Minge o promowaniu ciałopozytywności

W niektórych scenach można wypatrzeć czyjeś nogi w jeansach, podeszwy butów z nowoczesnym bieżnikiem itp. W jednej z udziałem Russella Crowe'a przemawiającego na arenie wyraźnie widać członka ekipy stojącego obok kamery.

"Gladiator" zdobył w 2001 r. pięć Oscarów. Do dziś świetnie się go ogląda i wyłapuje zabawne wpadki Materiały prasowe
"Gladiator" zdobył w 2001 r. pięć Oscarów. Do dziś świetnie się go ogląda i wyłapuje zabawne wpadki

Przy "Gladiatorze" pracowały setki statystów i jak widać na załączonym obrazku, nie wszystkich dało się upilnować. W tłumie gapiów na trybunach łatwo przegapić pomyłkę, ale gdy "Gladiator" trafił na VHS i DVD, fani szybko dostrzegli spragnioną kobietę, próbującą nieudolnie ukryć plastikową butelkę.

Materiały prasowe

Potknięcia w "Gladiatorze" to nie tylko domena statystów. W scenach z Russellem Crowe'em też było sporo niedoróbek. W wielu walkach stosowano np. prostą sztuczkę z mieczem wsuwanym pod pachę przeciwnika, co miało imitować przebicie ciała na wylot. Jeżeli kamera była odpowiednio ustawiona, widz nie zauważył "oszustwa". Ale w poniższej scenie widać wyraźnie, gdzie Crowe celuje swoim mieczem – i nawet chluśnięcie krwią we właściwym momencie nie ukryło prawdy.

Materiały prasowe

Zabawnie wygląda też "poduszka" usypana z piasku pod głową głównego bohatera. W pierwszym ujęciu Maximus leży na wznak na gładkiej arenie, ale gdy zmienia się kadr, głowa spoczywa na podwyższeniu.

Materiały prasowe

To tylko część potknięć, których nie ustrzegli się twórcy znakomitego filmu, jakim jest "Gladiator". Pamiętacie inne gafy?

d2v6hx4

Podziel się opinią

Share

d2v6hx4

d2v6hx4