Jerzy Bińczycki

Polski aktor filmowy i teatralny, jedna z gwiazd krakowskiej sceny teatralnej, laureat licznych nagród za występy na ekranie i na deskach teatru; również reżyser teatralny. W masowej wyobraźni zapisał się jako odtwórca roli Bogumiła Niechcica w adaptacji „Nocy i dni” Marii Dąbrowskiej oraz jako tytułowy „Znachor” w ekranizacji powieści Dołęgi- Mostowicza. Był jednym z nielicznych aktorów, wzbudzających powszechną sympatię widzów i krytyków.

Obraz

Urodził się 6 września 1937 roku w Witkowicach pod Krakowem.

W 1961 roku ukończył krakowską PWST, w tym samym roku otrzymując też angaż w Teatrze Śląskim w Katowicach. Począwszy od 1965 roku związał się na stałe z Teatrem Starym w Krakowie, którego aktorem (a przez kilka miesięcy dyrektorem) pozostał do końca życia.

** Debiutem filmowym Bińczyckiego była niewielka rola policjanta w filmie „Drugi brzeg” (1962) Zygmunta Kuźmińskiego.**

W 1967 roku po raz pierwszy spotkał się z Kazimierzem Kutzem na planie „Skoku”, by dwa lata później zagrać większą rolę w jego „Soli ziemi czarnej” (1969) z Olgierdem Łukaszewiczem i Janem Englertem.

Rok 1970 to występ w filmie Krzysztofa Zanussiego „Życie rodzinne”, a 1974 - rola strażnika w serialu i filmie Jerzego Passendorfera „Janosik”.

** Znakomita kreacja Bogumiła Niechcica w filmie Jerzego Antczaka „Noce i dnie” (1975) z Jadwigą Barańską w roli Barbary, przyniosła aktorowi najwyższe odznaczenie aktorskie na FPFF w Gdyni, zespołową Nagrodę Państwową I stopnia oraz tytuł „Gwiazdy Sezonu” podczas Lubuskiego Lata Filmowego.**

** Za udział w telewizyjnej wersji filmu (1977) otrzymał z kolei indywidualną nagrodę Przewodniczącego Komitetu d/s Radia i Telewizji I stopnia.**

W dekadzie lat 70-tych zagrał ponadto: w europejskiej koprodukcji „Dagny” (1976), w „Zaklętym dworze” (1976) i „Podróży do Arabii” (1979) Antoniego Krauzego, w „Zaległym urlopie” (1978) Janusza Zaorskiego oraz w głośnym obrazie „Szpital przemienienia” (1978) Edwarda Żebrowskiego.

** W 1982 roku stworzył kolejną, ujmującą i wybitną kreację prof. Wilczura w ekranizacji „Znachora” w reżyserii Jerzego Hoffmana. Wcześniej, w 1981 roku wystąpił w nagrodzonym Srebrnym Niedźwiedziem w Berlinie filmie Wojciecha Marczewskiego „Dreszcze”.**

W 1983 roku wcielił się w postać króla Jana III Sobieskiego w filmie historycznym „Na odsiecz Wiedniowi”, w 1984 roku zagrał u Władysława Ślesickiego w „Lecie leśnych ludzi”, a w 1986 – w znanym obrazie Filipa Bajona „Magnat”.

Często wracał do współpracy z Januszem Zaorskim (m.in. „Zabawa w chowanego” 1984, „Piłkarski poker” 1988). Grał u Marty Meszaros („Anna” 1981, „Dziennik dla moich ukochanych” 1987, „Siódmy pokój” 1995), Jana- Kidawy Błońskiego (historyczne „Męskie sprawy” 1988), Roberta Glińskiego (film fantastyczny „Superwizja” 1990), Jerzego Skolimowskiego (adaptacja „Ferdydurke” 1991).

W 1990 roku ponownie spotkał się też z Wojciechem Marczewskim, grając kierownika kina w kultowej „Ucieczce z kina Wolność”.

W 1992 roku zagrał u Sławomira Idziaka w filmie „Enak”, a w 1994 roku pojawił się jako Pan Bóg w obrazie „Legenda Tatr” Wojciecha Solarza.

W tym samym roku wystąpił też w adaptacji „Panny z mokrą głową” (również serial TV), zaś rok później – w baśni „Dzieje mistrza Twardowskiego” (1995) z Danielem Olbrychskim.

W latach 1995-96 grał pułkownika Schrodera w telewizyjnej adaptacji „Opowieści o Józefie Szwejku” z Jerzym Stuhrem w roli głównej. Zagrał księdza Wargulskiego w „Syzyfowych pracach” (1998 serial, 2000 premiera filmu), Macieja w „Panu Tadeuszu” Andrzeja Wajdy (1999) oraz Profesora w komedii Łukasza Wylężałka „O dwóch takich, co nic nie ukradli” (1999).

Były to ostatnie role wielkiego aktora, z których większość miała premiery już po jego śmierci.

Oprócz wybitnych ról filmowych, aktor stworzył również sporo znaczących kreacji scenicznych. Grał m.in. w „Nie-boskiej komedii” Krasińskiego w reżyserii Swinarskiego (1965), w „Tangu” Mrożka w reżyserii Jarockiego (1965), w „Orestei” Ajschylosa w reżyserii Hübnera (1982), w „Hamlecie” (1989) i w „Antygonie” (1984) w reżyserii Wajdy.

** Za swoją działalność artystyczną bywał wielokrotnie odznaczany: w 1975 roku otrzymał Złoty Krzyż Zasługi z okazji 30-lecia kinematografii w Polsce Ludowej, , w 1988 - nagrodę indywidualną prezesa Komitetu d/s PRiTV za wybitne kreacje aktorskie w filmach i widowiskach telewizyjnych, a w 1989 roku - Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Ponadto, w 1978 roku dostał nagrodę miasta Krakowa za działalność kulturalną, w 1982 roku - dyplom honorowy za zwycięstwo w plebiscycie „Przekroju” na najpopularniejszych aktorów krakowskich w latach 1946- 1981, a w 1988 – nagrodę „Złoty Ekran”, przyznawaną przez czytelników tygodnika „Ekran”.**

Zmarł na zawał serca, 2 października 1998 roku w Krakowie. Został pochowany w Alei Zasłużonych Cmentarza Rakowickiego.

Jerzy Bińczycki

Źródło artykułu: WP Film
Wybrane dla Ciebie
Kevin Spacey zawarł ugodę z trzema oskarżycielami. Nie będzie procesu
Kevin Spacey zawarł ugodę z trzema oskarżycielami. Nie będzie procesu
Krew, błoto i pistolety. Nowa Lara Croft na zdjęciach z planu
Krew, błoto i pistolety. Nowa Lara Croft na zdjęciach z planu
Powstaje remake "Krwawego sportu". Bez Jean-Claude'a Van Damme'a
Powstaje remake "Krwawego sportu". Bez Jean-Claude'a Van Damme'a
"Ciało wyciągane na żądanie". Sekret nóg z "Pretty Woman"
"Ciało wyciągane na żądanie". Sekret nóg z "Pretty Woman"
"To efekt karmiącej matki". Musiała odpowiedzieć na krytykę po Oscarach
"To efekt karmiącej matki". Musiała odpowiedzieć na krytykę po Oscarach
Pierwsza "dziewczyna Bonda" straciła majątek. Przepadło 16 mln funtów
Pierwsza "dziewczyna Bonda" straciła majątek. Przepadło 16 mln funtów
Fani "Diuny" będą zawiedzeni? Ważna postać usunięta w cień
Fani "Diuny" będą zawiedzeni? Ważna postać usunięta w cień
Zmarły aktor "ożyje" na ekranie. Hollywood poszło za daleko?
Zmarły aktor "ożyje" na ekranie. Hollywood poszło za daleko?
Tomasz Kot w międzynarodowej produkcji. Zagrał apostoła
Tomasz Kot w międzynarodowej produkcji. Zagrał apostoła
Aktor nie do poznania. Nowy film w kwietniu na VOD
Aktor nie do poznania. Nowy film w kwietniu na VOD
"Wiedziałem, że mamy przebój". Spielberg o swoim przepisie na megahit
"Wiedziałem, że mamy przebój". Spielberg o swoim przepisie na megahit
Spór o "Ołowiane dzieci": "Byliśmy wstrząśnięci skalą przekłamań"
Spór o "Ołowiane dzieci": "Byliśmy wstrząśnięci skalą przekłamań"
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇