Trwa ładowanie...
dfgmv5f

''Miasto 44'': Jan Komasa o krytyce jego filmu [WIDEO]

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
''Miasto 44'': Jan Komasa o krytyce jego filmu [WIDEO]
(mat. dystrybutora)
dfgmv5f

15 września wystartował 39. Festiwal Filmowy w Gdyni (więcej *tutaj). Wśród 13 filmów, które powalczą o Złote Lwy w Konkursie Głównym, znalazł się najnowszy obraz Jana Komasy („Sala samobójców”), wzbudzające kontrowersje „Miasto 44”. Spytaliśmy reżysera, jak odnosi się do zarzutów, jakie postawiono mu tuż po premierze nieukończonego filmu na Stadionie Narodowym w Warszawie.*

„Miasto 44” to jedna z najdroższych produkcji polskiego kina. Film będący z jednej strony hołdem dla warszawskich powstańców, z drugiej dowodem na to, że nad Wisłą można zrobić kino na najwyższym światowym poziomie,* kosztował niemal 25 mln zł.*

Film Jana Komasy miał swoją premierę 1 sierpnia tego roku na Stadionie Narodowym w 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Wówczas obraz obejrzało 12 tys. widzów, w tym powstańcy, którzy specjalnie przyjechali do Polski na obchody, oraz prezydent Bronisław Komorowski.

dfgmv5f

- Jestem szczęśliwy i zaszczycony, mogąc stać tu przed wami, powstańcy warszawscy. Niech ten film będzie naszym "dziękuję" dla was od całej ekipy; 3,5 tys. osób pracowało nad tym filmem – mówił Komasa do zgromadzonych widzów. - Chciałbym, żeby ten film zmienił coś na lepsze w świecie. Ważne, by ideę walki o wolność i godność nieść dalej – dodał reżyser.

Tuż po tym niecodziennym pokazie w mediach pojawiły się niezbyt pochlebne recenzje. Znany krytyk Tadeusz Sobolewski napisał:

- Mamy tu łańcuch emocji, które nie prowadzą do metafory, nie wybrzmiewają, a nawet powodują lekkie zobojętnienie. Patrzę na zegarek: kiedy to powstanie się skończy? Trzeba było zagłady miasta, żeby chłopak i dziewczyna mogli się spotkać? Widz żądny silnych wrażeń dostanie je w skali 1:1. Kino mówi: popatrz, to wszystko działo się naprawdę, mogłeś w tym brać udział. Jednak to imitacja.

W odpowiedzi Komasa wystosował oficjalną polemikę, którą opublikował na Facebooku, tłumacząc, że obraz nie jest w pełni skończony – brakowało niektórych ujęć, muzyki czy finalnego montażu. Krótko mówiąc, „stadionowa” wersja „Miasta 44” była na etapie produkcji.

dfgmv5f

- Nieco współczujemy wszystkim miśkom, które zdążyły już podsumować i zrecenzować nieskończony film, mimo usilnych naszych próśb by tego jeszcze nie robić. To trochę tak, jakby wepchnąć się aktorom do garderoby i stamtąd osądzić ich grę zanim wejdą na scenę - pisał Komasa.

W obsadzie filmu, wybranej podczas castingów, w których udział wzięło ponad 7 tys. osób, są m.in.: Józef Pawłowski i Zofia Wichłacz (główni bohaterowie - zakochani w sobie, walczący w powstaniu Stefan i "Biedronka") oraz Anna Próchniak, Tomasz Schuchardt, Maurycy Popiel, Antoni Królikowski, Grzegorz Daukszewicz, Jan Kowalewski.

Do dystrybucji kinowej w całej Polsce „Miasto 44” trafi 19 września. Wcześniej będzie prezentowany na 39. Festiwalu Filmowym w Gdyni, który potrwa od 15 do 20 września.

dfgmv5f

Podziel się opinią

Share
dfgmv5f
dfgmv5f