Trwa ładowanie...
d44ue35

Noc w muzeum: Tajemnica grobowca - Zmęczenie materiału [RECENZJA DVD]

W trzeciej części „Nocy w muzeum” stróż Larry (Ben Stiller) staje przed nie lada wyzwaniem. Okazuje się bowiem, że magiczny artefakt, odpowiedzialny za nocne ożywanie eksponatów w Muzeum Historii Naturalnej, przestaje funkcjonować jak należy.
Share
d44ue35

"Noc w muzeum: Tajemnica grobowca" dostarcza młodocianym fanom serii kolejną porcję rozrywki w znanym stylu. Tyle tylko, że najnowsza część z 2014 roku blednie w porównaniu z tym, co twórcy zaprezentowali w debiucie sprzed ośmiu lat. Choć nie każdemu będzie to przeszkadzać.

W trzeciej części „Nocy w muzeum” stróż Larry (Ben Stiller) staje przed nie lada wyzwaniem. Okazuje się bowiem, że magiczny artefakt, odpowiedzialny za nocne ożywanie eksponatów w Muzeum Historii Naturalnej, przestaje funkcjonować jak należy. A tym samym „zagłada” nietypowych przyjaciół Larry'ego zbliża się wielkimi krokami. Dobroduszny strażnik nie może do tego dopuścić, podejmuje więc walkę z przeciwnościami losu i prastarymi mocami.

Larry w nowej misji wyruszy do Londynu, gdzie wraz ze swoim synem i grupą muzealnych przyjaciół postara się rozwikłać zagadkę tablicy Ahkmenrah. Fanom serii nie trzeba przedstawiać towarzyszy podróży, do których należy Jedediah (Owen Wilson), Octavius (Steve Coogan), Neandertalczyk (znowu Ben Stiller), Sir Lancelot (Dan Stevens) czy Theodore Roosevelt (Robin Williams). Każdy z nich reprezentuje inną epokę historyczną i dodaje kolorytu opowieści, która w dużej mierze bazuje na takich historycznych kontrastach. Znamy to z poprzednich „Nocy w muzeum” i nie należy się spodziewać, że twórcy „Tajemnicy grobowca” zaskoczą czymś zupełnie nowym.

d44ue35

Wręcz przeciwnie, trzecia przygoda Larry'ego i jego przyjaciół jest siłą rzeczy najbardziej wtórna i nie potrafi oczarować widza tak, jak to robił debiut przed dziewięcioma laty. Nota bene, od premiery „Nocy w muzeum” filmy ze strachliwym stróżem dorobiły się nowego pokolenia fanów, i to właśnie w nich dostrzegam potencjalnych odbiorców „Tajemnicy grobowca”. Nie oszukujmy się, młody widz o wiele łatwiej przełknie miałkość scenariusza, brak zaskakujących rozwiązań i wyraźne zmęczenie materiału, które rzuca się w oczy bardziej wymagającym (czyt. starszym) widzom. Zresztą niewyszukane dowcipy i gagi, serwowane regularnie, zdają się potwierdzać tezę, że film jest skierowany przede wszystkim do młodzieży szkolnej, która nie weszła jeszcze w wiek nastoletni.

A szkoda, bo naprawdę ciekawy pomysł z ożywaniem muzealnych eksponatów, który „sprzedawał” pierwszą część serii, został w najnowszym filmie wykorzystany bez polotu i finezji. Znany schemat został po prostu użyty jako tło do słabego scenariusza i twórcy wyraźnie nie silili się na sensowne rozwinięcie pierwotnego konceptu. „Noc w muzeum: Tajemnica grobowca” to w najlepszym wypadku poprawny sequel dla młodszych widzów. Osoby liczące na to, że twórcy będą z każdą częścią podnosić poprzeczkę coraz wyżej, srogo się zawiodą. Szkoda tym bardziej, że to jeden z ostatnich filmów, w jakich wystąpił nieodżałowany Robin Williams.

Dodatki:

Wydanie DVD „Nocy w muzeum: Tajemnicy grobowca” zostało uzupełniona kilkoma ciekawymi dodatkami. Na szczególną uwagę zasługuje reportaż o realizacji komedii, wprowadzający widza za kulisy. Na płycie znalazło się również miejsce dla niewykorzystanych i rozszerzonych scen, a także galerii obrazkowej i kilku zwiastunów.

Czas trwania filmu: 94 minuty. Format obrazu: 1.85:1, 16x9. Audio: m.in. angielski i polski dubbing. Napisy w szesnastu językach, także po polsku.

d44ue35

Podziel się opinią

Share
d44ue35
d44ue35