ycipk-2khp6b

Oscary 2019: Rami Malek ma brata bliźniaka. Łączy ich wyjątkowa więź

Rami Malek od kilku lat jest na fali, a po sukcesie "Bohemian Rhapsody" oraz Oscarze dla Najlepszego Aktora ponownie trafił na czołówki gazet na całym świecie. Mimo to pozostaje wciąż jedną z najbardziej skrytych gwiazd. Fani aktora długo nie wiedzieli nawet, że ma brata bliźniaka.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rami i Sami Malek
Rami i Sami Malek (East News)
ycipk-2khp6b

Rami Malek nie należy do gwiazd, które epatują swoim życiem prywatnym. Czasem uchyla rąbka tajemnicy i robi to na własnych warunkach. Bliskich pokazuje zazwyczaj podczas ważnych dla niego momentów.

Zobacz także: Oscary 2019: Oto zwycięzcy

Kilka lat temu, gdy zdobywał coraz większy rozgłos dzięki serialowi "Mr. Robot", zrobił fanom niespodziankę. Pojawił się razem z bratem w programie Jimmy’ego Kimmela w 2015 r. i wywołał niemałe poruszenie. Fani nie kryli ekscytacji na wieść, że przystojnych Maleków jest dwóch i że na zdjęciach sprzed lat braci naprawdę trudno rozróżnić.

ycipk-2khp6b

Pytania o brata zaczęły się coraz częściej przewijać w wielu wywiadach, a Rami z dumą opowiada o ich relacji, nie szczędząc przy okazji anegdot.

Sami, bo tak nazywa się brat Maleka, jest od niego młodszy o 4 minuty. Chłopcy wychowywali się w Los Angeles ze starszą siostrą Jasmine. Rodzice, egipscy imigranci, od początku wpajali im, jak ważna jest pamięć o ich korzeniach i szacunek dla kultury, z której się wywodzą. Ojciec pracował jako sprzedawca ubezpieczeń, a mama jako księgowa. Jak wspominał po latach Malek, fakt, że on i rodzeństwo mieli przed sobą wiele możliwości rozwoju zawdzięczają temu, że rodzice zdecydowali się osiedlić właśnie w tym mieście.

Czytaj także: Niezwykła osobowość i talent. Rami Malek zasłużył na nagrody

ycipk-2khp6b

Nietuzinkowy duet

Malekowie od początku tworzyli zgrany duet. Tak wynika z opowieści, które przytacza Rami. Przyznawał jednak, że w dzieciństwie to jego brat często wysuwał się na pierwszy plan. Sami z łatwością nawiązywał kontakty z ludźmi i cieszył sporym zainteresowaniem dziewcząt. - Byłem o to trochę zazdrosny – mówił, nie kryjąc rozbawienia w niedawnym wywiadzie dla "W Magazine".

Chłopcy potrafili zręcznie wykorzystać fakt, że wielu nie umiało ich rozróżnić. W głowie Maleka, który najwyraźniej od dziecka lubił odgrywać różne role, pojawiały się pomysły, z których dziś nie jest zbyt dumny. Trzy lata temu podzielił się z tym samym magazynem anegdotą z romantycznym nastrojem w tle.

ycipk-2khp6b

- Byliśmy na wakacjach z rodziną, byliśmy bardzo młodzi, mieliśmy może po 11 lat. Mój brat poznał dziewczynę, która też spędzała wakacje ze swoją rodziną. Była urocza, a on zaczął się z nią spotykać. Byłem nieco zazdrosny – opowiadał.

Zapytał, czy nie miałby nic przeciwko, gdyby zamienili się rolami i miał szansę pobyć sam na sam z koleżanką.... I w efekcie, gdy Sami spotkał się ze swoją sympatią, na chwilę nastąpiła nieoczekiwana zamiana miejsc. - Założyłem jego ubrania i wróciłem tam, gdzie ostatnio był z dziewczyną. Zaczęliśmy się całować, ale ona w pewnym momencie w jakiś sposób poczuła różnicę. Pomyślałem, że się zorientowała, bo beznadziejnie całuję. Ale okazało się, że… miałem gumę do żucia w ustach. Zapytała zdezorientowana: "2 minuty temu nie miałeś gumy, skąd ona się wzięła?". Wtedy poczułem, że dostaję ataku paniki i chcę uciec – mówił w wywiadzie dla magazynu.

Czytaj także: Jak oni to nakręcili?! Rami Malek zdradza kulisy "Bohemian Rhapsody"

"Niezłe źiółka"

ycipk-2khp6b

Nie da się ukryć, że bracia potrafili zrobić wrażenie. Szczególnie w liceum. Do Notre Dame High School chodzili m.in. z Kirsten Dunst, która uczyła się rok niżej. Z Ramim dodatkowo chodziła na zajęcia musicalowe. W rozmowie, którą przeprowadzili dla "Variety", wróciła do szkolnych czasów i krótko podsumowała braci. – Byliście niesamowitymi flirciarzami – rzuciła zaczepnym komplementem.

Malek przyznał, że z biegiem czasu przestali być łudząco podobni, ale nie przeszkadzało im to w "pakowaniu się w kłopoty". - Były z nas niezłe ziółka – przyznał dowcipnie po latach w programie Grahama Nortona. Jedną z anegdot, którą powtarza w wywiadach, jest ta, w której pomógł zaliczyć bratu jeden z przedmiotów na studiach.

– Zadzwonił do mnie i zapytał, czy przypadkiem nie znam jakiegoś monologu z tragedii greckiej. Brakowało mu punktów do zaliczenia przedmiotu, a występ mu je gwarantował – mówił Jimmy’emu Kimmelowi w 2015 r.

ycipk-2khp6b

Rami akurat wracał ze studiów teatralnych i doskonale pamiętał teksty, które przerabiali. Gdy więc brat poprosił go, by wystąpił za niego, zwyczajnie się zgodził. - Powiedziałem, "jasne, dam radę". W końcu czekałem na to cztery lata, będę miał publiczność! - dodał.

Stawił się na uczelni, Sami wytłumaczył mu jak trafić do odpowiedniej sali, doradził, jak i z kim ma rozmawiać. Gdy znalazł odpowiednie pomieszczenie, wspomniana sala okazała się dużą aulą wykładową. Rami jednak nie stracił rezonu i wywołany przez prowadzącą zajęcia, udając brata, odegrał monolog przed sporą widownią.

East News
Podziel się

- Poszło mi najwyraźniej świetnie, bo dostałem aplauz całej sali. Pomyślałem jednak, że chyba przekombinowałem - prowadząca patrzyła na mnie badawczo. Poprosiła, żebym wyszedł z nią na zewnątrz i od razu zapytała podejrzliwie: "jakim cudem się tego nauczyłeś?!" Odparłem: "Och, to tylko hobby". "Hobby mówisz… czy mógłbyś w takim razie zrobić to samo dla mojej następnej grupy?". Wtedy spanikowany zapytałem, czy zdobyłem tyle punktów, żeby zdać i kiedy usłyszałem twierdzącą odpowiedź, odparłem "och nie, źle zaparkowałem samochód i muszę uciekać”. Zniknąłem, a ten szczęściarz zdał! – opowiadał.

Poszli za swoim powołaniem

Bracia skończyli studia na prestiżowych uczelniach: Rami studia teatralne na Uniwersytecie w Evansville, a Sami ukończył UCLA (Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles), specjalizując się w amerykańskiej i afroamerykańskiej kulturze i literaturze. Obaj wybrali zupełnie inne ścieżki zawodowe. Rami odnosi sukcesy jako aktor, Sami spełnia w zawodzie nauczyciela. I cały czas się wspierają.

Chociaż jeden z braci wybrał życie w blasku jupiterów, a drugi na co dzień od nich stroni, to od czasu do czasu elektryzują show-biznes, wkraczając w duecie na wielkie gale. W takich momentach Ramiemu często towarzyszy rodzina i nie jest to tajemnicą. Chociażby gdy pierwszy raz był nominowany (za pierwszoplanową rolę w serialu "Mr. Robot") do Złotych Globów, na uroczystej gali pojawił się z mamą. Kiedy zaś odbierał Złoty Glob za kreację Freddiego Mercury'ego w "Bohemian Rhapsody", na czerwonym dywanie pozował m.in. właśnie z bratem. Na Oscarach 2019 pojawił się jednak u boku filmowej partnerki - wcielającej się w rolę Mary Austin Lucy Boynton - której wzruszenie odebrało mowę, gdy dziękował i komplementował ją ze sceny.

Mama, siostra i brat wspierali go z widowni i także nie kryli wzruszenia, gdy odbierał statuetkę. Dla Maleka świętowanie sukcesów z bliskimi jest czymś zupełnie naturalnym. - Rami chce, by jego rodzina i przyjaciele towarzyszyli mu w tej podróży. Takim jest typem człowieka – powiedział brytyjskiemu "Mirror" znajomy aktora.

"Bohemian Rhapsody" otrzymało 4 Oscary na uroczystej gali wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Oprócz nagrody dla Ramiego Maleka, biografia zespołu Queen otrzymała statuetki za najlepszy montaż, montaż dźwięku oraz dźwięk.

Zobacz także: #dziejesiewkulturze: Gwiazda ''Mr. Robot'' jako Freedie Mercury

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2khp6b

ycipk-2khp6b
ycipk-2khp6b