WP

Socjolożka po seansie „Kleru”: Kościół stanie się ofiarą własnej arogancji i pychy

Pozycja Kościoła w Polsce jest bardzo mocna. Ale to się zmieni – przewiduje socjolożka Helena Chmielewska-Szlajfer. Jej zdaniem film „Kler” już jest impulsem do poważnych zmian, a przyjdą kolejne. Polacy są gotowi na głębokie reformy w instytucji Kościoła.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezydent RP Andrzej Duda w otoczeniu biskupów w Lednicy
Prezydent RP Andrzej Duda w otoczeniu biskupów w Lednicy (East News)
WP

Sebastian Łupak: Czy film „Kler” Smarzowskiego może być początkiem upadku Kościoła w Polsce?
Dr Helena Chmielewska-Szlajfer, socjolożka, Akademia im. Leona Koźmińskiego: Niekoniecznie upadku, ponieważ Polacy, jako wspólnota, potrzebują Kościoła. Ale może być to impuls do pewnej rewolucji, poruszenia dotąd nietykalnych sfer. Spójrzmy na niedawną deklarację arcybiskupa Wojciecha Polaka, że powstanie w polskim Kościele program ochrony dzieci przed kościelnymi pedofilami we wszystkich diecezjach. To zupełnie nowa rzecz w reakcji na film Smarzowskiego. O arcybiskupie Juliuszu Paetzu w Poznaniu czy Józefie Wesołowskim na Dominikanie wszyscy słyszeli, ale dotychczas nic się ze strony hierarchii nie działo. A teraz nagle się dzieje. Trudno więc zignorować efekt filmu, który dopiero wchodzi do kin.

Można się spodziewać mocnej reakcji wiernych, ruchów odśrodkowych w Kościele?
Nie, wewnętrzne ruchy antykościelne nas nie czekają. Ale na niekorzyść Kościoła działa sama demografia. Statystyki kościelne świadczą o tym, że liczba wiernych maleje. To stała tendencja. Coraz mniej osób przychodzi na msze i przyjmuje komunię świętą. Maleje liczba chrztów i ślubów kościelnych. Widać powolną tendencję spadkową. Młodsi ludzie są coraz mniej związani z Kościołem i coraz słabiej działa na nich przymus rodzinny. Można się więc spodziewać powolnego odchodzenia ludzi od Kościoła.

Czy Polacy już są gotowi otwarcie przyznać, że coś bardzo złego się w Kościele dzieje?
Sondaże mówią, że 81 proc. Polaków uważa, że problem pedofilii w Kościele istnieje. 69 proc. badanych jest z kolei za aborcją na żądanie.

WP

Ale jednocześnie większość jest za lekcjami religii w szkole…
To prawda, ale odsetek tych, którzy religii w szkole nie chcą to prawie 40 procent.

Religia wyjdzie ze szkół?
Nie za rządów PiS. Jednak kolejne skandale kościelne i film Smarzowskiego dołożą się do coraz gorszej opinii o Kościele. 94 procent Polaków deklaruje się jako katolicy, ale krytycznych pomruków jest sporo. Ludzie nie będą gremialnie wychodzić z Kościoła, jednak poczucie, że Kościół na zbyt dużo sobie pozwala, że dostaje za dużo pieniędzy, jest coraz powszechniejsze. Prawdopodobne jest to, że Kościół stanie się w końcu ofiarą własnej arogancji i pychy.

Wydaje mi się, że jest dokładnie odwrotnie: ludzie głosują na PiS, a PiS idzie z Kościołem pod rękę; prezydent Duda tańczy na Polach Lednickich; o. Rydzyk dostaje kolejne dotacje z budżetu; gdański biskup zawierza spółkę Energa Marii Pannie; Instytut Ordo Iuris pisze ustawę antyaborcyjną. Idziemy więc chyba w dokładnie przeciwnym kierunku – coraz większego wpływu Kościoła na życie publiczne!
Wpływ Kościoła na świeckie państwo jest rzeczywiście coraz większy. Ale długofalowe trendy świadczą o tym, że Kościół będzie tracić swoją siłę oddziaływania. Z czasem ludzie będą mieli przesyt wpływu Kościoła na życie publiczne.

ALK/ Dr Helena Chmielewska-Szlajfer
Podziel się
WP

Czy Polska będzie więc za kilka lat drugą Irlandią, gdzie w referendum blisko 70 procent tamtejszych katolików poparło niedawno legalność aborcji?
Tak może być, choć są różnice. Irlandzki rząd jest konserwatywny, ale nie aż tak radyklany jak nasz. Jednocześnie swoboda krytyki Kościoła w Irlandii jest większa, do czego walnie przyczyniły się skandale z molestowaniem dzieci. Co ciekawe, to chadecy [irlandcy konserwatyści] wprowadzili trzy lata temu małżeństwa jednopłciowe i przeprowadzili niedawne referendum w sprawie aborcji. W obydwu przypadkach to młodzi wyborcy byli naczelną siłą napędową liberalizacji przepisów. Tymczasem w Polsce katolicyzm jest mieczem politycznym, na przykład przeciw domniemanemu zalewowi muzułmanów.

Czy pani rozumie strach prawicowych mediów przed filmem „Kler”? Wygląda to na zbiorową histerię: „Smarzowski kłamie, jego film to lewacka nagonka wściekłego ateisty na Kościół oraz okazywanie pogardy naszej polskiej tożsamości”. Czego oni się tak boją?
Boją się podważania nieomylności samej instytucji Kościoła. Boją się Kościoła refleksyjnego, który tworzy cała wspólnota wiernych, a nie wyłącznie hierarchowie. Takie wiernopoddańcze podejście, niestety, prowadzi jedynie do podtrzymywania patologii i, w dłuższej perspektywie, do odchodzenia ludzi od Kościoła.

Zobacz zwiastun:

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP