Trwa ładowanie...

''W imię...'': Andrzej Chyra o swojej roli, tabu i Kościele

Share
''W imię...'': Andrzej Chyra o swojej roli, tabu i Kościele
Źródło: Kino Świat
d1o532i

„Kościół w Polsce jest dzisiaj głównie siłą polityczną, nie religijną.” – mówi Andrzej Chyra, gwiazda <a href="„W imię…” [ Małgośki Szumowskiej ]( http://film.wp.pl/malgorzata-szumowska-6032134677927041c"></a>. W nagrodzonym Srebrnymi Lwami i nagrodą za reżyserię obrazie zagrał księdza uwikłanego w intymny dramat, a jego kreacja została uznana najlepszą rolą męską zakończonego w sobotę 38. Gdynia – Festiwal Filmowy.

„Wchodzimy na grunt tabu, które w Polsce jest w dalszym ciągu bardzo silnie zakorzenione. Kościół w Polsce jest dzisiaj głównie siłą polityczną – nie religijną. Jeżeli pragnie zawłaszczyć dla siebie taką przestrzeń mentalną, to musi być przygotowany na to, że ludzie spoza Kościoła będą również zabierać głos w sprawach kościelnych.” – mówi Chyra.

Triumf „W imię…” na festiwalu w Gdyni poprzedziło pasmo zagranicznych sukcesów, zapoczątkowane w lutym bieżącego roku elitarnym konkursem głównym Berlinale. Już wtedy Chyra zwrócił uwagę mediów. Chwalony za „emocjonalność i charyzmę” otrzymał dwukrotnie dłuższe oklaski od tych, jakimi w ten sam wieczór publiczność uraczyła Matta Damona, promującego w Berlinie „Promised Land” van Santa.

d1o532i

Pół roku później aktor zdobył specjalne wyróżnienie jury jubileuszowej 20. edycji serbskiego European Palic Film Festival. Jego rola została określona „jedną z najlepszych i najodważniejszych kreacji w kinie europejskim ostatniej dekady”.

Ksiądz Adam (Andrzej Chyra) obejmuje nową parafię i organizuje ośrodek dla młodzieży niedostosowanej społecznie. Szybko przekonuje do siebie ludzi energią, charyzmą i otwartością. Przyjaźń z miejscowym outsiderem (w tej roli Mateusz Kościukiewicz) zmusi kapłana do zmierzenia się z własnymi problemami, przed którymi kiedyś uciekł w stan duchowny.

"W imię..." w kinach od 20 września.

d1o532i

Podziel się opinią

Share
d1o532i
d1o532i