Wojciech Pszoniak osiągnął międzynarodową karierę. Jako dziecko stracił wszystko
Uważał się za kundla. Nie z powodu braków w urodzie lub pochodzeniu, ale dlatego, że jako małe dziecko stracił swoje miejsce na ziemi – Lwów. Wyjechał z niego z rodzicami i starszymi o kilkanaście lat braćmi w bydlęcych wagonach w półtoramiesięczną podróż do Gliwic. Zostawili za sobą 10-pokojowe, luksusowe mieszkanie, dostatek i legendę dziadka – głównego chemika i twórcy przepisów wódek i likierów Baczewskiego.