Lech Rzegocki: incydent zaważył na jego dalszym losie. Był jednym z najpopularniejszych dzieciaków PRL-u

Lech Rzegocki był ulubieńcem Janusza Nasfetera, jednego z najlepszych reżyserów tworzących filmy o dzieciach i dojrzewaniu. Mówiono, że miał przed sobą wspaniałą karierę. Ale jego marzenia legły w gruzach, gdy odebrano mu główną rolę w "Historii żółtej ciżemki". Załamał się i praktycznie usunął się w cień.

Lech Rzegocki
Źródło zdjęć: © East News
Michał Nowak

Rodzina i przyjaciele wspominali go jako chłopca inteligentnego, mającego wiele pasji. Uwielbiał malować, czytać i pisać wiersze, fascynował się kinem. Wychowywał się w niezamożnej, ale kochającej rodzinie, pod opieką mamy, utalentowanej malarki, i babci.

Do filmu trafił jako10-latek. Bez trudu zachwycił Nasfetera, otrzymując rolę w "Małych dramatach" z 1958 roku. Była to dla niego szansa nie tylko na to, aby spełnić marzenie o aktorstwie, ale i pomóc mamie w podreperowaniu domowego budżetu. Później mignął w "Matce Joannie od Aniołów" Jerzego Kawalerowicza, dostał większe role w dwóch kolejnych filmach Nasfetera, "Kolorowych pończochach" oraz "Moim starym", i pojawił się u Wadima Berestowskiego w "Bitwie o Kozi dwór".

Na planie odnajdywał się bez problemu i spodziewano się, że młody Rzegocki będzie z powodzeniem kontynuował aktorską karierę. Jego siostra Ewa wspominała nawet, że rola w "Kolorowych pończochach" została napisana specjalnie dla niego.

Obraz
© East News

- Leszek właśnie taki był, stawał w obronie słabszych, biednych dzieci – opowiadała w "Kulisach powiatu" i dodawała, że okres, kiedy jej brat grał w filmach, był dla niej niczym "piękna bajka". - Nasza rodzina nie należała do zamożnych. Nieraz bywałam z Lesiem i mamą w Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi na ulicy Łąkowej. Tam właśnie zaczynała się owa bajka. Wszystko było takie piękne, dostojne, miłe i sympatyczne. Noclegi w hotelach kategorii "S", smakowite śniadania i obiady w stołówce i bufecie wytwórni. U nas często brakowało na chleb.

- Gra w filmach Janusza Nasfetera nie mogła sprawiać mu większych trudności, gdyż ekranowy świat wydawał się być jego światem. Dramaty młodych bohaterów przypominały mu własne, niełatwe życie pokolenia powojennego – dodawał jego kolega, Roch Antkowiak.

W rodzinnym Olesnie Rzegocki wkrótce stał się prawdziwą gwiazdą. W podstawówce organizowano wycieczki do kina na filmy z jego udziałem i chciano, by jak najczęściej występował w szkolnych przedstawieniach. Jemu samemu sława nie uderzyła do głowy. Pozostał chłopcem wrażliwym, sympatycznym i skromnym. Po powrocie z planu pilnie się uczył, starając się nadrabiać wszystkie zaległości. Pełen zapału, z niecierpliwością czekał na kolejne propozycje. I nagle pojawiła się życiowa szansa. Sylwester Chęciński chciał, aby Rzegocki zagrał Wawrzka w "Historii żółtej ciżemki". Niestety, nie miał w tej sprawie decydującego głosu, a inni w tej roli widzieli nastoletniego Marka Kondrata, syna popularnego polskiego aktora.

- Był dzieckiem artystów i doskonale wiedział, że ma coś odgrywać, a ja potrzebowałem przede wszystkim wdzięku i naturalności - mówił Chęciński, próbujący przeforsować kandydaturę Rzegockiego. Dopiero z czasem przekonał się do Kondrata i uznał, że dokonano słusznego wyboru.

Tymczasem nastoletni Lech bardzo ciężko przeżył fakt, że odebrano mu wymarzony angaż. Nagle stracił całe zamiłowanie do aktorstwa i usunął się w cień.

- Myślę, że ten mały incydent zaważył na jego dalszym losie i karierze filmowej – twierdziła jego siostra w "Kulisach powiatu". - Szkoda, byłby dobrym aktorem, miał wrodzony talent. Lata dziecięco-młodzieńcze brata pozostawiły po sobie piękne niezapomniane chwile w bajkowym świecie, ale nadszedł czas, kiedy musiał zadecydować, co dalej.

Po maturze wyjechał do Wrocławia, gdzie zaczął studiować fizykę. Tam poznał Marię, zakochał się, ożenił i świętował narodziny córeczki Anny, a kilka lat później syna Jarosława. Razem podjęli decyzję o wyprowadzce do Kluczborka. Rzegocki zaczął pracę w PZU, a potem w biurze geodezyjnym. Nie myślał o powrocie do kina. W wolnych chwilach rysował, odwiedzał siostrę i dzieci, które założyły własne rodziny.

Tylko najbliżsi wiedzieli, że stan zdrowia Rzegockiego stale się pogarsza. Choć wykazał się ogromnym hartem ducha, a rodzina wspierała go w tej walce, nie zdołał pokonać choroby. Zmarł w 2005 roku, w wieku 57 lat.

- Byłam z nim w ostatnich godzinach jego życia i bardzo żałuję, że nie doczekał zasłużonej emerytury i nigdy nie zobaczył swoich wnuków – mówiła jego siostra.

Wybrane dla Ciebie
Numer jeden w Polsce. Idealny film aby obejrzeć go teraz
Numer jeden w Polsce. Idealny film aby obejrzeć go teraz
Jego ostatni film. "Kocham ten kraj. Dlatego czuję, że mnie zdradzono"
Jego ostatni film. "Kocham ten kraj. Dlatego czuję, że mnie zdradzono"
Katolikom się nie spodoba. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
Katolikom się nie spodoba. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
"Lepszy od ‘Heweliusza’". Takiego przeboju w TVP dawno nie było
"Lepszy od ‘Heweliusza’". Takiego przeboju w TVP dawno nie było
Nowy przebój Netfliksa. Tak dobrego filmu dawno tam nie było
Nowy przebój Netfliksa. Tak dobrego filmu dawno tam nie było
Cameron zmienia plany. "Jeśli to ma być koniec, w porządku"
Cameron zmienia plany. "Jeśli to ma być koniec, w porządku"
Polska w dokumencie BBC. To jedna z najpiękniejszych tras
Polska w dokumencie BBC. To jedna z najpiękniejszych tras
Po sukcesie w Hollywood wszyscy myśleli, że tam zostanie. Najlepiej jej w Polsce
Po sukcesie w Hollywood wszyscy myśleli, że tam zostanie. Najlepiej jej w Polsce
Najpiękniejsza twarz lat 90. W jakim filmie zagrała Agnieszka Maciąg?
Najpiękniejsza twarz lat 90. W jakim filmie zagrała Agnieszka Maciąg?
Przebój czasów PRL. "Pierwszy rozebrałem przed kamerą Szapołowską"
Przebój czasów PRL. "Pierwszy rozebrałem przed kamerą Szapołowską"
Czy Jamesa Camerona czeka finansowy cios? "Avatar 3" pod lupą
Czy Jamesa Camerona czeka finansowy cios? "Avatar 3" pod lupą
Milionerzy. Ujawnili majątki gwiazd "Stranger Things"
Milionerzy. Ujawnili majątki gwiazd "Stranger Things"
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇