''Gwiezdne wojny'': George Lucas skończył 70 lat

None

Wagarowicz, który podbił świat. Zarobił miliardy
Źródło zdjęć: © mat. dystrybutora

/ 8Wagarowicz, który podbił świat. Zarobił miliardy

Obraz
© mat. dystrybutora

Gdyby nie poważny wypadek samochodowy, któremu uległ jako nastolatek, widzowie nigdy nie poznaliby „Gwiezdnych wojen” czy „Indiany Jonesa”, a Harrison Ford, zamiast ekranową gwiazdą, do dziś zapewne byłby skromnym stolarzem (więcej tutaj)
.

Obwołano go królem nerdów, a wśród miłośników kina jego dzieła do dziś wywołują skrajne emocje, stworzone przez niego uniwersa rozrastają się z każdym rokiem, a gadżety filmowe osiągają zawrotne sumy.

Ale George Lucas sam nigdy nie był nerdem,* zaś reżyserią zainteresował się niejako przez przypadek.* 14 maja 2014 roku jeden z najpopularniejszych twórców filmowych skończył 70 lat.


/ 8''Nie przepadałem za szkołą''

Obraz
© mat. dystrybutora

Jako nastolatek większość czasu spędzał w garażach i na torach wyścigowych* – chciał zostać kierowcą i to właśnie z samochodami wiązał swoją przyszłość.*

Jego plany pokrzyżował wypadek na drodze, w którym nastoletni Lucas (na zdjęciu ze Stevenem Spielbergiem)
omal nie stracił życia.

- Chciałem brać udział w wyścigach – mówił. - Nie przepadałem za szkołą i marzyłem jedynie o tym, by pracować przy samochodach. Ale tuż przed ukończeniem liceum miałem naprawdę poważny wypadek i spędziłem lato w szpitalu, rozmyślając, co mam dalej robić. Zdecydowałem, że zacznę poważniej podchodzić do edukacji i będę kontynuował naukę.

/ 8''Nie znam się na nauce''

Obraz
© mat. dystrybutora

Nigdy nie wykazywał zainteresowania przedmiotami ścisłymii, co może dziwić, gdy weźmie się pod uwagę jego filmografię, nie był też stereotypowym nerdem, przeciwnie – bardziej pociągały go dziedziny humanistyczne.

- Już w liceum bardzo interesowałem się historią, tym, dlaczego ludzie zrobili to, co zrobili. Nie znam się za bardzo na matematyce czy fizyce – mówił Lucas, dodając, że w szkole najwięcej czasu spędził... marząc.

/ 8Reżyser z przypadku

Obraz
© mat. dystrybutora

- Zanim na studiach wybrałem film jako swój główny przedmiot, byłem zafascynowany naukami społecznymi, socjologią i antropologią – opowiadał reżyser. Dopiero po jakimś czasie zdecydował się na zamianę uczelni.

- Chciałem iść na cztery lata do college'u i albo zostać antropologiem, albo ilustratorem – mówił Lucas. - Ale wtedy przyjaciel namówił mnie, żebym zaczął studiować fotografię na uniwersytecie w południowej Kalifornii. Nie sądziłem, że w tej szkole dowiem się, jak robić filmy. I nigdy się nie spodziewałem, że kiedykolwiek zainteresuję się reżyserią.

/ 8''Robienie filmów jest proste''

Obraz
© mat. dystrybutora

W Hollywood zadebiutował jako reżyser świetnie przyjętym „THX 1138” (1971), potem zrobił „Amerykańskie graffiti” (1973) i dzieło, które zapewniło mu popularność i dostatnie życie, „Gwiezdne wojny”(1977).

Za kamerą stanął ponownie 23 lata później, kręcąc „Mroczne widmo”, co, zdaniem wielu, potwierdziło tylko teorię, że Lucas nie jest wcale reżyserem wybitnym.

- Robienie filmów jest naprawdę proste. To nauczenie się, o czym te filmy mają opowiadać, jest trudne – komentował Lucas, pytany o swoją pracę.

/ 8''Nie sądzę, abym był dobrym pisarzem''

Obraz
© AFP

Twierdził, że sława nigdy go nie interesowała, i częstokroć narzekał na swoją pracę.

- Zrozumiałem, dlaczego reżyserzy są tacy okropni. Chodzi o to, że chcesz, żeby wszystko się udało, a ludzie cię nie słuchają. Nie ma wtedy czasu na bycie miłym i delikatnym – opowiadał o swoich reżyserskich doświadczeniach.

Z dystansem podchodzi też do swojego pisarskiego talentu.

- Chociaż zajmuję się pisaniem scenariuszy, nie sądzę, abym był dobrym pisarzem.

/ 8Emerytura miliardera

Obraz
© AFP

W styczniu 2013 roku, po 41 latach kierowania przedsiębiorstwem, ku przerażeniu fanów scenarzysta i reżyser przekazał firmę wytwórni Walta Disneya.

To nie jedyna zaskakująca decyzja Lucasa – w 2010 roku twórca ogłosił, że śmierci co najmniej połowa jego majątku zostanie przekazana na cele charytatywne.

/ 8Drugi raz powiedział ''tak''

Obraz
© AFP

Słowa o początku nowego życia nie były pustym frazesem. Zaledwie kilka miesięcy po podpisaniu umowy z Disneyem George Lucas powtórnie się ożenił.

22 czerwca zeszłego roku reżyser poślubił Mellody Hobson, szefową firmy Ariel Investments, z którą związał się w 2006 roku. W uroczystości towarzyszyli im członkowie rodziny i znajomi, w tym m.in. Ron Howard, który zachwycał się ceremonią na Twitterze.

- To był piękny ślub, pełen emocji. Gratulacje dla państwa Lucas! - napisał Howard. Para zaręczyła się w styczniu 2013 roku. Hobson jest drugą żoną filmowca, który ma za sobą małżeństwo z Marcią Lou Griffin. (sm/gk)

Wybrane dla Ciebie
Jego ostatni film. "Kocham ten kraj. Dlatego czuję, że mnie zdradzono"
Jego ostatni film. "Kocham ten kraj. Dlatego czuję, że mnie zdradzono"
Katolikom się nie spodoba. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
Katolikom się nie spodoba. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
"Lepszy od ‘Heweliusza’". Takiego przeboju w TVP dawno nie było
"Lepszy od ‘Heweliusza’". Takiego przeboju w TVP dawno nie było
Nowy przebój Netfliksa. Tak dobrego filmu dawno tam nie było
Nowy przebój Netfliksa. Tak dobrego filmu dawno tam nie było
Cameron zmienia plany. "Jeśli to ma być koniec, w porządku"
Cameron zmienia plany. "Jeśli to ma być koniec, w porządku"
Polska w dokumencie BBC. To jedna z najpiękniejszych tras
Polska w dokumencie BBC. To jedna z najpiękniejszych tras
Po sukcesie w Hollywood wszyscy myśleli, że tam zostanie. Najlepiej jej w Polsce
Po sukcesie w Hollywood wszyscy myśleli, że tam zostanie. Najlepiej jej w Polsce
Najpiękniejsza twarz lat 90. W jakim filmie zagrała Agnieszka Maciąg?
Najpiękniejsza twarz lat 90. W jakim filmie zagrała Agnieszka Maciąg?
Czy Jamesa Camerona czeka finansowy cios? "Avatar 3" pod lupą
Czy Jamesa Camerona czeka finansowy cios? "Avatar 3" pod lupą
Milionerzy. Ujawnili majątki gwiazd "Stranger Things"
Milionerzy. Ujawnili majątki gwiazd "Stranger Things"
Kevin Spacey stanie przed sądem. Trzy nowe pozwy
Kevin Spacey stanie przed sądem. Trzy nowe pozwy
"Nadal czuję się winny". Posłał Stallone'a na 2 tygodnie do szpitala
"Nadal czuję się winny". Posłał Stallone'a na 2 tygodnie do szpitala