''Co jest grane, Davis?'': Kot, który powinien dostać Oscara
Jeśli Akademia Filmowa przyznawałaby Oscary czworonogom, to ten rok należałby do kota Ulysessa z „Co jest grane, Davis?”. Ten czarujący rudzielec talentem przebija zarówno Uggie’ego z „Artysty”, jak i Cosmo z „Debiutantów”. Zachwyceni krytycy piszą: „kot bezwstydnie kradnie film” (Rolling Stone), a jego gra aktorska jest tak doskonała, że film mógłby mieć alternatywny tytuł „Na ratunek kotu” czy „Kocie, gdzie jesteś?”.