"Mogłem kogoś zabić". Incydent po pijaku odmienił życie Anthony'ego Hopkinsa
Anthony Hopkins był uzależniony od alkoholu, ale udało mu się pokonać nałóg. Jak podkreśla w swojej autobiografii, przełomem w trudnej walce o trzeźwość okazał się incydent, kiedy pewnej nocy jechał samochodem, będąc pod wpływem alkoholu. "Kiedy wytrzeźwiałem, podziękowałem Bogu, że tej nocy nikt nie zginął" – przypomina sobie po latach.