Trwa ładowanie...
d2oh448
Aktualności

"Czerwony kapitan": więcej efektów specjalnych niż we "Władcy Pierścieni"

Share
"Czerwony kapitan": więcej efektów specjalnych niż we "Władcy Pierścieni"
Źródło: getty
d2oh448

*"Czerwony Kapitan" to nowy thriller sensacyjny z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Film nakręcony został z dużym rozmachem, a jak podkreśla producent Agnieszka Kurzydło – klatek filmowych z efektami specjalnymi jest więcej niż w spektakularnym „Władcy Pierścieni”. Prezentujemy oficjalny zwiastun filmu, którego główny bohater w Czechach i na Słowacji uznawany jest za postać kultową.*

-Efekty specjalne? Cóż, w filmie jest ich dużo, bardzo dużo – opowiada Agnieszka Kurzydło reprezentująca polskiego koproducenta filmu „Czerwony Kapitan”, firmę Mental Disorder 4.

d2oh448

– „Po zakończeniu prac nad filmem okazało się, że w „Czerwonym Kapitanie” mamy więcej klatek z efektami specjalnymi niż we „Władcy Pierścieni”. Najszlachetniejsze efekty specjalne to takie, których widz nie będzie w stanie wyłapać. W „Czerwonym Kapitanie” nie ma ani jednej sceny, która nie zostałaby zmodyfikowana przez naszych specjalistów od efektów specjalnych. A to wybitni specjaliści zazwyczaj pracujący na potrzeby rynku amerykańskiego (w Czechach w przeciwieństwie do Polski - dzięki polityce podatkowej tamtejszego rządu i dzięki zachętom dla inwestorów realizuje się bardzo wiele amerykańskich produkcji - przyp. red.) - tłumaczy producentka.

- Modyfikacje obrazu „Czerwonego Kapitana” konieczne były zarówno w odniesieniu do plenerów, które trzeba było komputerowo doprowadzić do stanu sprzed 25 lat, jak i w odniesieniu do wnętrz, gdy np. Richard Krauz (Maciej Stuhr) cudem uchodzi z życiem z płonącego domu. W „Czerwonym Kapitanie” jest wszystko, co lubią wielbiciele kryminałów: pościgi, strzelaniny, wybuchy, zdeprawowani ubecy, sprawiedliwy bohater walczący o prawdę. Jest miłość, pasja, porażki i zwycięstwa. Bardzo lubię ten film, ponieważ przy zachowaniu cech gatunku, „Czerwony Kapitan” to film oryginalny, niekopiujący amerykańskich klasyków - i taki, który działa na widza. „Czerwony Kapitan” to blisko dwie godziny wspaniałej rozrywki. Jednocześnie jest to wartościowy film, który dotyka spraw poważnych, a w naszym regionie nadal żywych - będących przedmiotem ciągłych polemik i dyskusji - dodaje Kurzydło.

"Czerwony Kapitan" - w kinach od 26 sierpnia

d2oh448

Podziel się opinią

Share
d2oh448
d2oh448