Trwa ładowanie...
d1adj8m
“Do ostatniego drzewa”: jak Borys Szyc pojechał do Puszczy Białowieskiej i zaniemówił z wrażenia

“Do ostatniego drzewa”: jak Borys Szyc pojechał do Puszczy Białowieskiej i zaniemówił z wrażenia

Po nocy spędzonej w namiocie w Puszczy Białowieskiej, Borys Szyc był oniemiały z zachwytu. Z tego zachwytu powstał film “Do ostatniego drzewa”, ale zachwyt miesza się w nim z niepokojem. Za chwilę Puszcza Białowieska może trafić na Listę Dziedzictwa Zagrożonego, a wszystko przez intensywną wycinkę drzew pod auspicjami Ministerstwa Środowiska. Trwający pół godziny film można zobaczyć pod artykułem.
Share
d1adj8m

Film przedstawia dwie strony sporu. Po jednej są ekolodzy protestujący przeciwko barbarzyńskiej napaści na jedyny polski obiekt przyrodniczy wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Po drugiej mamy leśników, którzy uważają, że konieczna jest wycinka drzew dotkniętych kornikiem drukarzem, 5-milimetrowym chrząszczem, który atakuje drzewo, przegryza się przez korę i składa w nim jaja. Jeśli korników jest za dużo, drzewo umiera. Leśnicy krzyczą: wycinać! Ekolodzy: zostawić w spokoju!

- Spór jest nierozstrzygalny - stwierdza Borys Szyc w rozmowie z WP. Aktor porównuje konflikt do walki przeciwstawnych filozofii życia i do pytania, czy leczyć chorobę metodą chińską czy stosować antybiotyki, za którymi stoją wielkie korporacje farmaceutyczne.

d1adj8m

Leśnicy wycinają zdrowe drzewa

Sam Szyc, przebodźcowany wygodnicki mieszczuch, nie mógł się nacieszyć pobytem w Puszczy Białowieskiej, gdzie wciągał do płuc powietrze jak nałogowy palacz dym papierosowy. Rozmawiał z ludźmi: ekologami, leśnikami, mieszkańcami i doszedł do wniosku: spór nie jest czarno-biały. Nie staje po żadnej stronie, ale fakty, które przytacza, są niepokojące. -* Kornik masakruje drzewa, ale w ścisłej puszczy nie widać tego ataku. Nie powinno się wycinać drzew w okresie lęgowym, a niestety tak się dzieje. Leśnicy wycinają nie tylko drzewa chore, ale też zdrowe* - wylicza aktor.

Puszcza przez tysiace radziła sobie bez leśników

Dokument wyreżyserowany przez Edwarda Porembnego i Aię Asé jest za krótki, żeby móc zagłębić się w spór o Puszczę, ale łatwo dać się w nim uwieść zachwytowi Szyca, który z przejęciem słucha opowieści pasjonatów o wewnętrznym życiu tego unikatowego miejsca.

d1adj8m

Między słowami można usłyszeć argumenty dobitnie rozwinięte w raporcie "Naukowcy o puszczy". Czytamy w nim, że kornik jest naturalnym elementem, ułatwiającym zmiany lasu, wynikające ze zmian klimatu i - last but not least -należy zostawić Puszczę w spokoju, prowadzić monitoring i badania. Największym zagrożeniem dla niej jest ingerencja człowieka. Wycinka to kuracja gorsza od choroby. W końcu Puszcza radziła sobie przez tysiące lat bez leśników, na tym polega jej unikatowość, że przetrwała bez większej ingerencji człowieka.

Puszczy zagraża nasza obojętność

Największym problemem Puszczy zresztą nie są kornik, ekolodzy, ani nawet minister Jan Szyszko, tylko nasza obojętność. Gdyby więcej ludzi myślało o niej jak o skarbie narodowym, cennym jak Wodospady Niagara czy Wielka Rafa Koralowa, nikt nie śmiałby położyć na niej łapy. Puszcza Białowieska to unikalne w skali globu miejsce, jedyny ocalały nizinny las o charakterze naturalnym w naszej części świata, ale smutna prawda jest taka, że mało kto o tym wie.

Cieszy społeczne zaangażowanie i postawa Szyca, który udowadnia, że widzi więcej niż czubek własnego nosa (przypadłość wielu aktorów). On sam przyznaje, że wcześniej był w Puszczy Białowieskiej tylko raz. A Ty?

d1adj8m

Zobacz film "Do ostatniego drzewa" tutaj (start ok. 11 min.):

Więcej informacji o projekcie na stronie www.ostatniedrzewo.pl.

   Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe
d1adj8m

Podziel się opinią

Share
d1adj8m
d1adj8m