Trwa ładowanie...
katarzyna pakosińska

Katarzyna Pakosińska dla WP: Uśmiech jest moją wizytówką

Share
Katarzyna Pakosińska dla WP: Uśmiech jest moją wizytówką
Źródło: Michał Pieściuk / newspix.pl
d3wt707

Po 15 latach współpracy *Katarzyna Pakosińska opuściła szeregi Kabaretu Moralnego Niepokoju. Pracy jej jednak nie brakuje. Zwłaszcza na antenie Polsatu, gdzie uczestniczy w dwóch produkcjach - „Linii życia” i „Hotelu 52”. Ale to nie wszystko! Artystka realizuje w tej chwili kilka własnych projektów. Jednym z nich jest kontynuacja filmu „Tańcząca z Gruzją”, drugim - scenariusz pewnego męsko-damskiego projektu. W obu nie zabraknie uśmiechu, który stał się wizytówką Katarzyny Pakosińskiej.*

- Pani Kasiu, zacznijmy od plotek. Co Panią łączy z... *Agatą Młynarską?*

Myślę, że blond włosy (śmiech). A tak poważnie, znamy się z Agatą od lat. Zaczęło się dość niebezpiecznie, gdyż pojawiłyśmy się na jakimś ważnym oficjalnym spotkaniu ubrane w identyczne szmizjerki. W kratkę. Żółte! To naprawdę mogło pójść w złym kierunku, ale mamy szczęśliwy happy end. Ostatnio zostałam poproszona o napisanie kilku tekstów do nowego portalu kobiecego ONAONAONA, autorskiego projektu Agaty. Mają dotyczyć moich niekończących się wypraw na Wschód. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że redaktor naczelna liczy na to, że nie będą to zwykłe przewodnikowe historyjki.

d3wt707

- Co Panią zachwyca i „porywa” na Kaukazie?

Mężczyźni, bo proszę sobie wyobrazić, że wciąż istnieje tam zwyczaj "porywania" wybranek serca (śmiech), choć coraz częściej jest to bardziej zabawa, taki ukłon w stronę tradycji. Dzieje się to dziś za porozumieniem stron, ale wciąż ma tę romantyczna nutkę. Gruzja to moje drugie miejsce na ziemi. Przepiękny skrawek świata, z ludźmi kochającymi życie, z tą "wiekowością" historii, która mnie poraża i którą czuje się tu na każdym kroku. I że takie słowa jak miłość, przyjaźń, patriotyzm nie są wyświechtane.

- Często odwiedza Pani Gruzję...

Cały czas odkrywam ją na nowo. Ostatnio byłam tam ze swoją córką, której też chciałam pokazać urodę i historię tego kraju. Za jej sprawą zaczęłam patrzeć na miejsca, które już widziałam, oczami dziecka. Dzięki temu odkryłam w Tbilisi fantastyczne, stuletnie muzeum lalek. Do tej pory przechodziłam obok niego wielokrotnie w ogóle go niezauważając.

- Córce Gruzja przypadła do serca...

Nie tylko do serca, ale i do organizmu (śmiech). W Gruzji na ulicach wciąż są maleńkie fontanny, z których można pić wodę. Cudzoziemcy jednak nie powinni tego robić. Wiadomo, inna flora bakteryjna, te rzeczy (śmiech). Było ciepło, nawet nie zauważyłam, kiedy córka napiła się tej wody. Tylko czekałam, aż pojawi się wysypka. A tu nic! Przeszczęśliwa, zdrowa, nawet kataru. Tylko pić wodę z Gruzji.

- A czy Pani podczas licznych podróży przytrafiło się jakieś ekstremalne przeżycie kulinarne?

Owszem. Pamiętam jak w gruzińskich górach, w rejonie Tuszetii - tam gdzie już można dojechać tylko konno, bo dla samochodów zwyczajnie za wysoko - lepiłam pierożki, które nazywają się chinkali. Najpierw trzeba było wywałkować ciasto, zawinąć je w misterne falbanki, a potem ugotować z surową baraniną w środku. Było to dosyć ekstremalne przeżycie, jeżeli chodzi o warunki, wykonawstwo i moje zdolności kulinarne.

d3wt707

- W jaką podróż wybierze się Pani w najbliższym czasie?

Przede mną podróż do Rygi. Nigdy nie byłam na Łotwie. Ciekawe, co mnie tam zachwyci?

- Niedawno rozstała się Pani z Kabaretem Moralnego Niepokoju. Jak w tej chwili widzi Pani swoją zawodową przyszłość?

Skupiam się teraz na swoich własnych projektach. Jeden to kontynuacja filmu „Tańcząca z Gruzją”, wyprodukowanego przeze mnie dwa lata temu. Czeka Azerbejdżan, Turcja, Indie. Kończę również pisanie scenariusza dla pewnego męsko-damskiego projektu, który już kocham miłością wielką.

- Będzie to program komediowy?

Nie, choć delikatnie i z poczuciem humoru postaram się potrząsnąć paroma stereotypami. Ale obiecuję, że nie ucieknę też absolutnie ze sceny, i od uśmiechu, który stał się przez te wszystkie lata moją wizytówką.

- Wierzy Pani w przeznaczenie?

Bardziej w intuicję...

d3wt707

- Jest Pani przesądna?

Nie jestem, ale...pod słupem nie przejdę i po kocie splunę (śmiech).

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Ewa Jaśkiewicz/AKPA

** [

FILM.WP.PL NA TWOJEJ ŚCIANIE. DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU! ]( http://www.facebook.com/filmwppl )**

d3wt707

** [

PAMIĘTACIE MAŁĄ NEL? NIE ZGADNIECIE KIM JEST DZISIAJ ]( http://film.wp.pl/co-slychac-u-malej-nel-6025274957063297g )**

** [

ZOBACZ JAKI FILM ZNA KAŻDY POLAK! ]( http://film.wp.pl/jaki-polski-film-obejrzalo-najwiecej-widzow-6025274942079617g )**

d3wt707

** [

ALE SCHUDŁY! TE GWIAZDY KIEDYŚ WYGLĄDAŁY FATALNIE! ]( http://teleshow.wp.pl/te-gwiazdy-w-sama-pore-wziely-sie-za-siebie-6026603049555073g )**

**[

WSTYDLIWA PRZESZŁOŚĆ KUBY WOJEWÓDZKIEGO ]( http://teleshow.wp.pl/wstydliwa-przeszlosc-kuby-wojewodzkiego-6021644318356609g )**

d3wt707

Podziel się opinią

Share
d3wt707
d3wt707