Przy tak zawiązanej akcji antagonistą dla dzieci może być tylko przedstawiciel skorumpowanego rządu – bezwzględny, niemoralny policjant, Frederico (Selton Mello). Za jego sprawą do fabuły zostaje wprowadzony ogrom przemocy. Kobiety i dzieci, jak podczas wojennej pożogi, nie są pod żadną ochroną. W jednej z brutalniejszych scen, na jakie ostatnio pozwoliło sobie mainstreamowe kino, mały Rafael, który nie chce oddać Frederico tajemniczego klucza, zostaje posadzony na tylnym siedzeniu samochodu, zakuty w kajdanki; na głowę ma założony worek. Widzimy wówczas, co się dzieje, gdy rozpędzony samochód nagle hamuje lub bierze gwałtowne zakręty. Co szczególnie nieprzyjemne, krew na twarzy chłopca nie wydaje się niczym mniej właściwym, niż oblepiający go na co dzień brud.