Trwa ładowanie...

Na co warto wybrać się do kina? Oto najciekawsze premiery tygodnia

W tym tygodniu rozpoczął się wielki pojedynek Władysława Pasikowskiego i Patryka Vegi. "Pitbull: Ostatni pies" i "Kobiety mafii" walczą o miano frekwencyjnego hitu, ale to nie jedyne godne polecenia filmy na rozpoczynający się weekend.

Na co warto wybrać się do kina? Oto najciekawsze premiery tygodniaŹródło: Materiały prasowe
d4357hx
d4357hx

"Pitbull: Ostatni pies" – sensacyjny, 120 min.

W wielkim pojedynku na gangsterskie filmy to Patryk Vega, jako pierwszy odsłonił swoje karty. Bilety na jego "Kobiety Mafii" rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, ale w tym tygodniu do kin wszedł "Pitbull: Ostatni Pies", w którym reżyserską schedę po Vedze przejął Władysław Pasikowski. Kto wygra ten bratobójczy pojedynek? Czy gwiazdorska obsada, nazwisko reżysera "Psów" i udział Dody przekonają fanów "Pitbulla" Vegi do wybrania się na "Ostatniego psa"?

Zdaniem Piotra Grabarczyka wniosek po seansie i "Kobiet Mafii" i "Pitbulla" jest tylko jeden - to naprawdę dwie różne produkcje. Vega stworzył sobie niszę, która mimo krytyki, wciąż jest magnesem dla widzów lubiących takie kino. Pasikowski z kolei przypomni im na pewno, za co pokochali oryginalnego "Pitbulla" i udowodni, że rezygnując z "veganizmu", wciąż można zrobić dobry gangsterski film. Ostatecznie, najbardziej skorzystają na tym widzowie. Nic, tylko iść do kina! – zachęca dziennikarz WP Gwiazdy.

Obejrzyj: Jak wypadł "Pitbull: Ostatni pies"? Nagraliśmy pierwsze reakcje widzów

"Happy End" – dramat, 107 min.

Pod najbardziej ironicznym z tytułów w dorobku Hanekego kryje się jeden z najbardziej intrygujących filmów twórcy (nominacja do Złotej Palmy w Cannes 2017) – szokujący, a jednocześnie zaskakująco zabawny. Michael Haneke bierze pod lupę najgłębiej skrywane emocje i to, jak Internet, którego używamy do komunikacji ze światem, niepostrzeżenie zmienia nasze życie intymne i relacje z najbliższymi.

"Happy End” nie jest arcydziełem, ale to film spełniony, dzieło mistrza, który doskonale panuje nad swoją materią i wie dokładnie, co i jak chce powiedzieć. Bardzo mocny, nie dający spokoju, wchodzący pod skórę film – podsumował w recenzji Łukasz Knap, wystawiając wysoką ocenę 8/10.

d4357hx

"Gnomeo i Julia: Tajemnica znikających krasnali" – animacja, familijny, 86 min.

Premiery kinowe nie mogą się tradycyjnie obyć bez nowego filmu familijnego. Najnowszą propozycją dla całej rodziny jest kontynuacja przebojowej animacji "Gnomeo i Julia" z 2011 r., która przyciągnęła do polskich kin ponad 600 tys. widzów.

W filmie "Gnomeo i Julia: Tajemnica znikających krasnali" tytułowa para przyjeżdża wraz z przyjaciółmi do Londynu. Ich głównym zmartwieniem jest przygotowanie ogrodu do zbliżającej się wiosny, jednak wkrótce spostrzegają, że w całej stolicy ktoś wykrada ogrodowe krasnale na masową skalę. Kiedy okazuje się, że w ogrodzie zostali jedynie oni dwoje, jest tylko jedna osoba, którą można wezwać z prośbą o pomoc… Sherlock Gnom. W polskiej wersji językowej głosów użyczyli m.in. Przemysław Stippa, Krzysztof Szczepaniak, Julia Łukowiak i Jarosław Boberek.

Obejrzyj: wielki powrót Gnomeo i Julii. W kinach od 16 marca

"W czterech ścianach życia" – dramat, 85 min.
Na koniec polecamy wstrząsający dramat Philippe'a Van Leeuwa (scenariusz i reżyseria), który zdobył m.in. nagrodę publiczności na festiwalu w Berlinie i w Salonikach. Obraz nakręcony w Bejrucie opowiada o matce trojga dzieci, uwięzionej wraz z rodziną w budynku w Damaszku. Zamknięci w klaustrofobicznej przestrzeni znajdują się pod stałą obserwacją snajpera. Bohaterowie nie mogą opuszczać mieszkania za dnia ani w nocy. Ryzykują nawet wtedy, gdy podchodzą do okien lub głośno rozmawiają.

d4357hx

Jak zdobyć jedzenie? Jak przeżyć kolejną dobę? To nie jest wyjątkowa sytuacja, to syryjska codzienność...

d4357hx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4357hx