Prędzej czy później musiało do tego dojść. "New York Times" pisze o "Klerze"

Gdy myśleliśmy, że o "Klerze" zaczyna być odrobinę ciszej, filmem Smarzowskiego zainteresowali się zagraniczni dziennikarze. Alex Marshall z "New York Timesa" napisał o "filmie o molestowaniu seksualnym w Kościele, który jest hitem w Polsce".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"To może nie brzmi jak historia filmowego przeboju"
"To może nie brzmi jak historia filmowego przeboju" (Materiały prasowe)
WP

To była kwestia czasu. Burza wokół "Kleru" jest tak duża, że w końcu musiały o nim usłyszeć światowe media. Alex Marshall w swoim tekście po krótce wyjaśnia, o czym jest film: że zaczyna się od libacji alkoholowej w wydaniu trzech księży, ale skupia się na problemie molestowania seksualnego w Kościele i ukrywania wspomnień ofiar przed opinią publiczną.

- To może nie brzmi jak historia filmowego przeboju – pomijając dużą dawkę humoru – ale "Kler" to miażdżący hit w Polsce. Według Kino Świat, dystrybutora filmu, obejrzało go już ponad 1,7 mln osób. To ogromna liczba, jak na liczący 38 mln osób kraj – pisze dziennikarz "New York Timesa". Wspomina też sytuację z Zabrza, gdzie w jednym z kin film pokazywano 24 razy dziennie.

WP

Marshall: - Popularność filmu jest niespodzianką, biorąc pod uwagę to, że Polska jest katolickim państwem, a 40 proc. społeczeństwa uczęszcza na niedzielne msze. Rządząca prawicowa partia Prawo i Sprawiedliwość promuje Polskę jako kraj opierający się na chrześcijańskich wartościach, a część polityków zaatakowała film.

Amerykański dziennikarz przytacza słowa Jacka Kurskiego, podkreślając, że był członkiem PiS, a teraz jest prezesem Telewizji Polskiej. Cytuje słowa Kurskiego o "Klerze": "prowokacyjny, śmieciowy film", "kolejny atak na Kościół Katolicki, brutalny i nieprawdziwy".

Co więcej, dziennikarzowi "NYT" nie uszło na uwadze więcej kontrowersji wokół "Kleru". Wylicza aferę z festiwalu w Gdyni, gdy produkcji Smarzowskiego nie przyznano Złotego Klakiera za najdłużej oklaskiwany film. Choć prezes Radia Gdańsk, który zdecydował o zrezygnowaniu z tegorocznej nagrody, tłumaczył się kwestiami technicznymi, w świat poszedł zupełnie inny komunikat. Jak widać, dotarł aż do Nowego Jorku.

WP

W tekście cytowane są także słowa samego Wojtka Smarzowskiego, który podkreśla, że zrobił film dlatego, że czuł się przytłoczony siłą, jaką Kościół ma w Polsce. – Obecny jest w naszych biurach, na ulicach, wchodzi do naszych domów i do naszych łóżek – mówi reżyser. I dodaje: - Ten film adresowany jest do katolików. Mam nadzieję, że po wyjściu z kina zrozumieją, że są współwinni tego, co widzieli na ekranie.

Alex Marshall podkreśla, że sukces "Kleru" jest tym bardziej niespodziewany, że w Polsce głośno bojkotowano i protestowano przeciwko "Klątwie" w Teatrze Powszechnym. Wspomina, że aktorzy kontrowersyjnego spektaklu otrzymywali pogróżki, a w teatrze rozlewano śmierdzące substancje – wszystko po to, by przedstawienie się nie odbyło. Dziennikarz wspomina także niedawną awanturę o "Klątwę", jaka rozpętała się, gdy przedstawienie miało odbyć się w Słupsku, co skończyło się sprawą w sądzie.

Paweł Łysak, dyrektor Teatru Powszechnego, powiedział w rozmowie z "NYT": - Rok temu biskupi nie mówili w ogóle o pedofilii. Teraz robią to co tydzień. To dobry czas dla filmu takiego jak "Kler".
Marshall pisze także, że już za miesiąc przedstawiciele Kościoła w Polsce mają opublikować "długo wyczekiwany" raport na temat wykorzystywania dzieci przez duchownych.

Polub WP Film
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP