Wojciech Smarzowski: reżyser niepokorny. Nie idzie na żadne kompromisy

Obraz
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta
Łukasz Knap

/ 5Pracuje nad filmem, który może wstrząsnąć polskim Kościołem

Obraz
© Agencja Gazeta

Reżyser niepokorny, laureat wielu nagród, kochany i nienawidzony przez publiczność. Żaden z jego filmów nie przeszedł obojętnie; mocne, ostre i poruszające obrazy, nieraz wstrząsnęły polskim kinem.

Obecnie Wojciech Smarzowski pracuje na kolejnym, bardzo kontrowersyjnym projektem, który z pewnością wywoła prawdziwą burzę - film, noszący roboczy tytuł "3", opowiadać ma bowiem o pedofilii w polskim Kościele.

Smarzowskiego, który 18 stycznia obchodzi urodziny, napisał, że ten szum i idące za nim ewentualne nieprzyjemne konsekwencje jednak nie przerażają; nie pozwala się zaszufladkować, nie idzie na żadne kompromisy.

- Robię takie filmy, jakie chciałbym zobaczyć. Zawsze, gdy kończę film, pada pytanie o gatunek: "Co to za kino pan zrobił panie Smarzowski". Dopiero wtedy zaczynam nad tym myśleć - mówił w "Gazecie Krakowskiej".

/ 5Zmiana planów

Obraz
© ONS.pl

Smarzowski, od dziecka zafascynowany fotografią, po maturze rozpoczął studia na wydziale operatorskim PWSFTviT w Łodzi - później jednak przyznawał, że nie była to najlepsza decyzja.

- Bardzo szybko prysł mit szkoły filmowej. Pewnie także dlatego, że wybrałem Wydział Operatorski, ale szybko zorientowałem się, że robienie zdjęć mnie nie interesuje. A może było odwrotnie, tak mało rozwijał mnie mój wydział, że postanowiłem być reżyserem - opowiadał w "Polityce". - Albo robiłem tak kiepskie zdjęcia, że musiałem zmienić zawód… Już nie pamiętam.

Zaczynał od reżyserowania filmów dokumentalnych i teledysków (między innymi nagrodzony Fryderykiem teledysk do piosenki "To nie był film" zespołu Myslovitz), późnej były etiudy i seriale, aż wreszcie zadebiutował w pełnym metrażu.

/ 5Wielki sukces

Obraz
© Agencja Gazeta

Debiutanckie "Wesele" z 2004 roku przyniosło mu szereg nagród i uznanie krytyki.

- Wyszedłem od kina offowego, tzn. straciłem wiarę w to, że zrobię film za jakieś normalne pieniądze. Pomyślałem sobie, że będę kręcił małą cyfrową kamerą – Mini DV, bo miałem głód pracy i potrzebę, żeby się wypowiadać. Zastanawiałem się co można zrobić najtaniej. Doszedłem do wniosku, że najtaniej można nakręcić video-wesele. A jeżeli video-wesele, to zacząłem pisać scenariusz i tu szybko pojawił się Wyspiański. Potem znalazł się producent. Skończyło się na poważnym kinie - wspominał w wywiadzie dla portalu Stopklatka.
Na jego następny film - "Dom zły" - publiczność musiała czekać aż pięć lat. Ale było warto; krytyka znów oszalała na punkcie reżysera.

/ 5Kontrowersje w kinie

Obraz
© Materiały prasowe

- Robię filmy po to, żeby wzruszały, prowokowały – taki jest punkt wyjścia, inaczej nie ma sensu wyciągać kamery - mówił w "Krytycy politycznej" o swoich reżyserskich motywacjach.
Każdy jego kolejny film - "Róża", "Drogówka", "Pod mocnym aniołem" czy "Wołyń" - wywoływał ogromne emocje i dzielił publiczność.

W marcu ubiegłego roku Smarzowski wypuścił krótkometrażówkę "Ksiądz", z Arkadiuszem Jakubikiem w roli głównej, mającej być protestem reżysera przeciwko zamiatanej pod dywan pedofilii w polskim Kościele.

- Kościół nie rozliczył się z pedofilią w swoich szeregach i to jest temat, który mnie uwiera. I że kompletnie nie zajmuje się ofiarami, co jest po prostu podłe. Wkurza mnie to - mówił na portalu gazeta.pl.

/ 5Mocny projekt

Obraz
© East News

Jak się okazuje, w tym temacie Smarzowski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

- Nikt nie zrobi u nas śledztwa, jakie pokazał film "Spotlight". Nie ma ani w mediach, ani w klerze potrzeby oczyszczenia się. No i najważniejsze są ofiary, nimi się trzeba zająć. To jest coś, co mnie uwiera, co mnie boli. I co pewnie znajdzie odbicie w moich kolejnych filmach. Bo nie ma u mnie na to zgody - irytował się w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Słowa dotrzymał. Obecnie reżyser pracuje nad pełnometrażowym filmem "3", mającym opowiadać o pedofilii wśród polskich księży. W filmie pojawi się, jak zwykle u Smarzowskiego, cała plejada gwiazd – Robert Więckiewicz, Arkadiusz Jakubik, Iza Kuna, Iwona Bielska, Jacek Braciak i Janusz Gajos.

Wybrane dla Ciebie
To on zagra Jana Borysewicza. Na zdjęciach widać podobieństwo?
To on zagra Jana Borysewicza. Na zdjęciach widać podobieństwo?
Zagrał filmie o BDSM. Padają pytania o jego seksualność
Zagrał filmie o BDSM. Padają pytania o jego seksualność
"Dobry chłopiec" wstrząśnie widzami? Mroczna zapowiedź filmu Komasy
"Dobry chłopiec" wstrząśnie widzami? Mroczna zapowiedź filmu Komasy
"Lalka" to tylko początek. Zatrzęsienie polskich produkcji na Netfliksie
"Lalka" to tylko początek. Zatrzęsienie polskich produkcji na Netfliksie
Jodie Foster po latach o "Taksówkarzu". Mówi wprost o sugestywnych scenach kręconych, gdy była dzieckiem
Jodie Foster po latach o "Taksówkarzu". Mówi wprost o sugestywnych scenach kręconych, gdy była dzieckiem
Złote Maliny 2026. Znamy nominacje do filmowych antynagród
Złote Maliny 2026. Znamy nominacje do filmowych antynagród
94 miliony to za mało. "Stranger Things" nie jest królem Netfliksa
94 miliony to za mało. "Stranger Things" nie jest królem Netfliksa
"Błazen". Nie przebiera w słowach na temat skompromitowanego aktora
"Błazen". Nie przebiera w słowach na temat skompromitowanego aktora
Pierwszy taki serial od Netfliksa. W roli głównej Leszek Lichota
Pierwszy taki serial od Netfliksa. W roli głównej Leszek Lichota
Matt Damon nie ma wątpliwości. Kolejnej takiej szansy nie dostanie
Matt Damon nie ma wątpliwości. Kolejnej takiej szansy nie dostanie
"Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem". Polski akcent w hicie z Idrisem Elbą
"Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem". Polski akcent w hicie z Idrisem Elbą
Upokarzająca scena porodu. Grała naga w podłych warunkach
Upokarzająca scena porodu. Grała naga w podłych warunkach