


Jedno słowo w tytule i blondynka w niebezpieczeństwie zapewniły filmowi Romana Polańskiego finansowanie. Pozornie „Wstręt” miał być komercyjnym thrillerem, bo „coś bardziej wyrafinowanego zniechęciłoby producentów” – wyjaśniał reżyser. W rzeczywistości uczynił ze „Wstrętu” studium szaleństwa, spektakl upadku i dekonstrukcji psychiki człowieka.

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Osoby, którym podobał się film "Wstręt", wysoko oceniły także:

