


Guido, światowej sławy egocentryczny reżyser filmowy, próbuje uporządkować swoje życie prywatne i odzyskać utraconą wenę twórczą. W zmaganiach z problemami pomaga mu - i przeszkadza - grono kobiet jego życia: zdradzana żona Luisa, kochanka Carla, przyjaciółka Lily, dziennikarka mody Stephanie, muza Claudia oraz duch jego matki


Fellini przewraca się w grobie - Anna Tatarska









Każdy kto choć raz uległ czarowi „8 i pół” musi czuć ukłucie w żołądku ilekroć na ekranie pojawiają się sceny kompozycyjnie identyczne z oryginałem. Jeśli jakikolwiek reżyser podejmuje się realizacji remake'u, winien mieć nań świeży pomysł i wiedzieć, że swoją interpretacją jest w stanie wnieść w świat filmu nowa jakość. W przypadku „Nine” motywacja Marshalla pozostaje zagadką.

(7)

Nuda,nuda,nuda Oglądałam film na dvd,ale znudził mnie do tego stopnia,że wyłączyłam.Nie miałam siły już tego gniota dalej oglądać. Rzecz jest o reżyserze,podstarzałym dziadzie,który próbuje napisac scenariusz,ale mu nie wychodzi,brak weny.Gdyby nie obsada film na pewno nie miałby takiej oglądalności,ale moim zdaniem nawet extra obsada nie pomoże temu gniotowi,bez fabuły.
Nie prawda!!!!Ten film nie jest lustrzanym odbiciem filmu Felliniego.I cale szczescie.Bo i po cholere mialby byc?Nie zgadzam sie niemal w stu procentach z tym co zostalo tu napisane.Po pierwsze,film zostal znakomicie zagrany i przez aktorow uratowany.Glownie M.Cotillard,J Dench i jedyna chyba obecnie w kinie,prawdziwa femme fatale,Nicole Kidman.May przepiekne piosenki z ktorych wyroznia sie wzruszajaca My Husband Makes Movies,spiewana przez Cotillard po prostu genialnie.Swietna jest tez Kidman ale o niej wiadomo juz bylo ze spiewac umie.Zdecydowanie odstaje tutaj kiczowata do bolu Hudson ktora zrobila wszystko by przypominac B.Spears.Wbrew temu co pisza o tym filmie,jest logiczny bardzo zgrabnie laczy piosenki z tym co w zyciu i na scenie.I jesli cos moze przeszkadzac to wlasnie migoczaca kolorystyka ktora katrupi owa wloskosc,tak piekna i fotogeniczna niemal w kazdym filmie [np.u Tornatorre]Dla mnie film wzruszajacy ale oczywiscie pod warunkiem ze nie bedziemy na niewolniczym lancuszku Felliniego.Po za tym to jest MUSICAL a nie 8 i pol reaktywacja!
O facecie, który oszukuje wszystkich
a nawet samego siebie. Muzyczny film. Momentami przesłodzony. Warto go obejrzeć, jest to inny rodzaj kina :)
kaccha
anna napisała ze smutny i depresyjny?? w koncu to dramat patrz na co idziesz do kina
jestem zawiedziona
wyszłam rozczarowana oglądałam Chicago i był super ale Nine Dziewięć ....nie polecam kiepski szkoda czasu..
porażka
nie polecam....kiepski muzycznie, aktorsko, i ogólnie nic wartego zobaczenia. fabuły brak.... Szkoda! a swoja drogą ciekawe że taki kiepski film ma taką oglądalność..... chyba efekt reklamy i nazwisk
może być
nie spodziewałam się niczego więcej, więc i sie nie rozczarowałam... zgrabniejsze i lepsze niż Chicago, a poza tym obsada...
I zakończneie troche nbajkowe, dobrze aby sie zrelaksowac i odpocząć od szarości i ciężarów codzienności....Ale nie n\ma co liczyć, ze to dzieło- kto tak do tego podejdzie nie będzie rozczarowany
mix
Po wyjściu z sali kinowej miałam mieszane uczucia, co do "9". Z jednej strony czułam zadowolenie, a z drugiej pewien niedosyt. Film na pewno da się pochwalić za muzykę i piosenki, zwłaszcza te śpiewane przez Kate Hudson, Marion Cotillard i Judi Dench. Marion Cotillard była niewątpliwym plusem "9", tak naprawdę to ona wniosła do tego filmu najwięcej emocji i przerywała ciągnącą się nudę fabuły. Tak, fabuła została źle skonstruowana, głównym wątkiem były problemy reżysera (głównego bohatera granego przez Daniela Day Lewisa) związane z weną, inspiracją, wypaleniem twórczym i ze związkami międzyludzkimi. Właśnie na nim, głównie skupiał się film, co było złym posunięciem scenarzysty, po zwiastunach spodziewałam się, że w "9" będzie więcej o kobietach, a nie o jednym na dodatek mało przystojnym facecie (wolałabym widzieć w tej roli Evana McGregora) . Wątki fabuły można było o wiele lepiej poprowadzić, nie będę się o tym rozpisywać, z resztą nawet nie umiałabym do końca opisać swojej koncepcji dot. wątków, napiszę tylko, że fragmenty związane z postacią Kate Hudson (grała dziennikarkę z Vogue), Fergie (grała prostytutkę) i Nicole Kidman (grała muzę reżysera) mogłyby zostać rozbudowane, Nicole pojawia się mniej więcej po połowie filmu, a Fergie i Kate grały nic nie wnoszące do fabuły epizody (a szkoda, bo obie panie zapowiadały się dobrze). Ogółem fabuła, prawie całkowicie według mnie spaprana. Powtórzę, że piosenki i Marion (była fenomenalna) ratują ten film przed klapą. Trudno powiedzieć, czy polecam ten film, mogę tylko powiedzieć, że nie żałowałam wydanych pieniędzy na kino, a to myślę jest ważną wskazówką dla tych, którzy chcą się wybrać na "9".
Porażka
Ten film to jakies nieporozumienie. Gdyby nie gwiazdorska obsada, ten gniot nie trafił by nawet do kin. brak fabuly mnie dobił, bo przez pierwszą godzinę oglądałem przygarbionego dziada, który nie może napisać scenariusza do filmu przez jakies panienki, które szaleją na jego punkcie (nie wiem z jakiego powodu, bo facet jest piękny jak kazimierz), a przez drugą godzinę jakies podspiewywajki, które pasowaly do tego filmu jak pięsć do oka. Fanom musicali radzę, żeby jeszcze raz obejrzeli sobie 'Grease' zamiast tracić czas na tą pomyłkę.
9
Porzucajac sentyment do aktorów... film był naprawdę nieudany. Podczas projekcji zawładneła mną fala oczekiwania na jakiś rozwój akcji... najlepsza akcja jaką zauważyłem to wartko poruszajace sie napisy końcowe. Byly fenomenalne.
hm...
wczoraj byłam w kinie na tym filmie, normalnie nuda ,nuda , nuda, film jest o mężczyźnie po 50 , który ma kryzys muzyka średnia, mało tańca zbyt duzo nudnego monologu głównego bohatera. nie polecam, no chyba, że ktoś lubi nudne bardzo nudne filmy !!!!
kicha...
Jak dla mnie ten film był nietylko nudny, ale i denerwujący... głupi. NIE POLECAM, nie wytrzymałam do końca, wyszliśmy z kina przed zakończeniem
znacznie lepszy niż Chicago ! 5/5
jeśli ktoś miał szansę oglądać Chicago to wie o czym piszę, jednak wspaniała gra pociągających i zmysłowych aktorek robi swoje, znakomita propozycja i polecam nawet męskiej części widowni
Hmmm.
Jestem trochę rozczarowany. Ogólnie film mi się podobał, był dobry, ale daleko mu do wybitnego Chicaga.
Ale warty obejrzenia
oooch, aaach mój ty misiaczku :)
dziewięć - 9 - nine, kuźwa brak miejsc ;(
a która pokaże cycki??? odp: wszystkie!
hehe reklama a'la ciacho :DDD
to jeden z tych filmów
po których każda kobieta myśli tylko o jednym i dlatego stanowczo apeluje! panowie pozwólmy im iść samym!
Bardzo mnie cieszy fakt, że w Nine-Dziewięć występuje Nicole Kidman to jedna z najbardziej utalentowanych aktorek hollywood , a co do samego filmu ciekawie się zapowiada a zważywszy na to iż reżyserem jest Marszall to film może odnieść sukces.



Osoby, którym podobał się film "Nine - Dziewięć", wysoko oceniły także:

