



Wspaniała animacja twórców „Epoki lodowcowej”. Zachwyci humorem i piękna animacja. W pewnym miejscu na Ziemi poznajemy Gru, który planuje najzuchwalszą kradzież na Ziemi –zamierza ukraść księżyc! Gru jest wyposażony w arsenał miotaczy laserów służących do obezwładniania, zamrażania, posiada wszelkie maszyny do walki w powietrzu i na ziemi - zmiecie wszystko co stanie mu na drodze.


Jak (nie) zostać super-złoczyńcą - Łukasz Szulc









Głównym bohaterem jest osobnik o imieniu Gru, niespełniony geniusz zła, marzący o tym, by zostać super-złoczyńcą. Na razie może pochwalić się jedynie kradzieżą Wieży Eiffla i Statuy Wolności, ale nie tych z Paryża i Nowego Jorku, tylko ich miniatur z Las Vegas. Dużo mu więc jeszcze brakuje, żeby zdobyć sławę wielkiego przestępcy. Póki co, prowadzi spokojne życie, od czasu do czasu zamrażając kogoś, kto stoi przed nim w kolejce w fast-foodzie; albo tarasuje samochody swoim wielkim, buchającym gęstym dymem pojazdem. Na pierwszy rzut oka, czarny z niego charakter, tylko nikczemne plany mu w głowie. Mieszka w uroczej dzielnicy, pośród osiedla białych chatek, w swoim czarnym, ponurym dworzyszczu. Do pomocy ma doktora Nikczemnika, niezbyt rozgarniętego, za to pełnego pomysłów konstruktora nowoczesnych broni oraz całą armię Minionków. A Minionki to stworzone przez niego żółte stworki, głupawe, jednak niezmiernie sympatyczne i lojalne. Pracują w jego fabryce i w ogóle wykonują całą czarną robotę, jaka tylko jest do zrobienia.
(Anty)bohater inwazyjny - Piotr Pluciński









Zarys fabuły "Jak ukraść księżyc" jest intrygujący. Chris Renaud i Pierre Coffin całymi garściami czerpią ze standardów kina superbohaterskiego, lecz pod lupę biorą nie, jak to zwykle bywa, etos dumnego herosa w pelerynie, a nikczemną personę arcyłotra w najgorszej z możliwych inkarnacji. Groo (w oryginale głosu użycza mu Steve Carell) to niegodziwiec wyraźnie inspirowany postacią Doktora Evila z serii "Austin Powers" - jest łysy i średnio przebiegły, przygnieciony własnymi ambicjami, ale co najważniejsze - zły do szpiku kości, o czym możemy się przekonać już w pierwszej scenie z jego udziałem. Groo wręcza płaczącemu chłopcu pieska utkanego z baloników, po czym... przekłuwa go szpilką. Czy można być bardziej podłym?

(3)

fajny film
a może porozmawiamy o filmie, a nie o polityce?:)
film jest bardzo dobry. najbardziej podobała mi sie historia o 3 sennych kotkach.
mionki (te żółte ludki) - przesłodkie.
Jest troche czarnego humoru, trochę słodkości. POLECAM.
podsumowanie
pis -Może ale podsłuchy zakładać jak w erze motyla zdobędą ponownie władze
podsumowanie
pis -Może ale podsłuchy zakładać jak w erze motyla zdobędą ponownie władze
Cos mi to przypomina.
Ciekawe czy PiS bedzie nawolzwal do bojkotu tego filmu.
jak ktos nie widzzial to niech sie nie wypowiada!
rozumiem ze kazdy moze miec inne zdanie ale ...
jestem obecnie w usa i juz ogladalam ten film legalnie w kinie 3d byl swietny naprawde niesamowicie smieszny nie wiem czemu tak beznadziejnie na polski przetlumaczyli "jak ukrasc ksiezyc" haha po angielsku tytul to" despicable me" cos w rodzaju okropny ja polecam !!!
zawsze można spróbować
nie radzę...
a ci którzy myślą że się im udało poniosą srogą karę...



Osoby, którym podobał się film "Jak ukraść księżyc", wysoko oceniły także: