


"127 godzin" opowiada historię alpinisty Aarona Ralstona, który w 2003 roku podczas samotnej wędrówki po kanionie w Utah Ralston uległ wypadkowi. W jego wyniku ramię sportowca zostało uwięzione w skalnej szczelinie. Gdy po pięciu dniach oczekiwania na pomoc skończyły się mu zapasy wody i jedzenia, mężczyzna podjął dramatyczną decyzję o odcięciu ręki scyzorykiem. Ralston resztkami sił wydostał się z doliny. Wkrótce na miejscu pojawił się helikopter, który przetransportował go do szpitala.


Kara za grzechy - Piotr Pluciński









Aron nie znalazł się w opustoszałym kanionie bez powodu. Jest tu… za karę, o czym nieustannie przekonują nas impresyjne retrospekcje, krótkie, mówiące niewiele ponad to, że bohater nie odebrał telefonu od zatroskanej matki czy zaniedbał własną dziewczynę. Niby niewiele, ale z piętrzących się w ten sposób wspomnień rysuje się portret dość nieciekawy – oto facet lekkomyślny, spragniony życia, nieustannie gnający do przodu. Taki, którego w myśl starotestamentowych przykazów, należałoby przykładnie ukarać. Co też Danny Boyle robi.
O jeden kamień za daleko ''127 godzin'' - Anna Bujna









90 minut napięcia, przygody i dobrej zabawy zwieńczonego pouczającym zakończeniem. Film dla fanów sportów ekstremalnych. Ku przestrodze. Każda recenzja i streszczenie tego filmu może tylko zniszczyć dobrą zabawę podczas oglądania go. Więc jeśli chcesz przeżyć przygodę po prostu idź do kina na „127 godzin”. To po prostu trzeba zobaczyć! Aron jest młodym, przystojnym, błyskotliwym i zabawnym facetem. Uwielbia szybką jazdę na rowerze, wspinaczkę, chodzenie po górach. Kocha adrenalinę, jest od niej uzależniony. Każdy weekend spędza na wędrowaniu po kanionach w Utah.
Arcydzieło wykute z godzin - Anna Tatarska









Bohater filmu, Aaron Ralston (wirtuozersko odtwarzany przez Jamesa Franco), to postać autentyczna a dramatyczna historia, opowiadana przez Boyla, wydarzyła się naprawdę. Młody alpinista – zapaleniec wybiera się na jednodniowa wyprawę w góry Utah. W następstwie nieszczęśliwego wypadku jego ramię zostaje przywalone wielkim głazem a on sam staje się więźniem w głębokiej rozpadlinie skalnej. 127 godzin to czas, jaki przyjdzie mu spędzić pośród milczących skał – w oczekiwaniu na życie lub śmierć.

yyy
Nie wiem dlaczego dajecie takie wysokie opinie... przecież ten facet przez cały film wuciągał ręke z tej szczeliny...
Postawcie się gamonie w jego sytuacji, nie myśląc o waleniu konia i innych wątpliwych przyjemnościach. gdybyście mieli do wyboru, albo umrzeć, albo się okaleczyć...ciekawe, co wybralibyście? Ty Alberciku pewnie wybrałbyś śmierć, bo Twoja lewa ręka pewnie jest mało sprawna...
Nędza i totalne dno
uczta dla oka ślepca, koleś wpada pod kamień i cały filmy w zasadzie o tym, porażka, koleś zachowuje się jak pała zakuta, teraz konia walić będzie lewa ręką, nie oglądajcie tego
taki sobie
5/10 według mej oceny. Ciekawszy był chyba film o facecie w budce telefonicznej...no ale127 godzin jest na faktach...
Więcej pozytywnych opinni,
zobaczę go, nie lubię filmów o górach. Może się przekonam?
dno
Mi się ten film nie podobał... momentami miałem go wyłączyć, ale myślałem że jakoś się rozwinie... nie rozwinął się. Bardzo nudny film, nie polecam chyba, że ktoś lubi krew i ból to może go zachwycić scena "odłączania" ręki od reszty ciała:/
drastyczny ale dobry
sceny balansuja na poziomie wytrwalosci najbardziej odpornych widzow, mimo to film bardzo dobry
Polecam
Oglądałam ostatnio kilka oscarowych pewniaków - 'True Grit' ("Prawdziwe męstwo"), 'The King's speech' ("Jak zostać królem") - wspaniali aktorzy, dekoracje, rozmach, realizacja. I wiecie co? "127 godzin" podoba mi się bardziej, niż te dwa filmy razem wzięte. Ma w sobie to "coś", czego - przy całym szacunku dla dobrych filmów - tamte jak dla mnie nie mają.
dobry film
film z przesłaniem. bohater podczas dramatycznej walki o przetrawinie przeartościowuje swoje poglądy, zauważa jak bardzo był do tej pory samolubny i zapatrzony w siebie. polecam dla fanów sportów ekstramalnych i jie tylko.
POLECAM
Film jest rewelacyjny, polecam gorąco. Przesłanie też daje do myślenia.
Lece
natychmiast to zobaczyc. Niezle oko to pisalo..



Osoby, którym podobał się film "127 godzin", wysoko oceniły także:

