




2006 powrót do roli docenta Zenobiusza Furmana w kontynuacji legendarnego serialu Barei, tym razem zatytułowanego „Dylematu 5”, w reżyserii Grzegorza Warchoła
1999 udział w serialu „Tygrysy Europy” (kontynuacja w 2003) Jerzego Gruzy
1993 rola w serialu „Bank nie z tej ziemi” ( do 1994 roku)

4.61 / 5
4.4 / 5

Jeden z najbardziej znanych polskich aktorów komediowych. Ma na swoim koncie kilkadziesiąt ról, także w Teatrze TV – z reguły są to kreacje niebywale charakterystyczne. Był stałym aktorem Stanisława Barei – wystąpił w niemal wszystkich jego filmach. W 1966 roku pojawił się u niego w roli tajnego agenta w komedii muzycznej „Małżeństwo z rozsądku”, w 1972 roku zagrał główną rolę w komedii „Poszukiwany, poszukiwana”. Wojciech Pokora wystąpił też w „Nie ma róży bez ognia”, w roli Kowalskiego w „Brunecie wieczorową porą”, jako „chłop goniący świnię” w „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?”, pracownik MO w „Misiu”, docent Zenobiusz Furman w „Alternatywach 4” i Antoni Kłusek w „Zmiennikach”. Wraz z występem w „Hydrozagadce” Andrzeja Kondratiuka, rolą inżyniera Gajnego w serialu „Czterdziestolatek” Jerzego Gruzy oraz uczestnika „Rejsu” w reżyserii Marka Piwowskiego, aktor śmiało plasuje się w samej czołówce komediowych aktorów polskich czasów PRL-u.



Pokora najfajniejszy!
Filmy i seriale z panem Pokora powinni w TV stale powtrzac - super fajny aktor..
uwielbiam jego talent i poczucie humoru
takich juz prawie nie ma. jeszcze Gołas , Michnikowski, Kobuszewski Seniuk, Kwiatkowska ect. Ożenek Gogola mogłabym codziennie ogladać na rozpoczęcie dnia
Aktor wybitny
Duży format uwielbiam takich aktorów jak Pokora Gajos czy zmarły niedawno Turek. Przeglądam programy i szukam nazwisk jak wymieniłem , Pokora szczególnie trafia do mnie jest niepowtarzalny , tacy są prawdziwi artyści. pozdrawiam panie Wojciechu życze dalszych sukcesów.
Wojciech Pokora
Nie lubię niechlujstwa,szczególnie językowego:i tak-"von nogaj" małą literą,potem drugi raz już dużą.Nie "inż.Furman",tylko "docent Furman" i nie "Poniemirski" a "Ponimirski" i nie "Rechowicz",tylko "Rochowicz".Więcej staranności,autorze!