



Tym razem słynny pogromca wampirów profesor Van Helsing (Hugh Jackman) będzie musiał się przeciwstawić największym kreaturom o jakich słyszała ludzkość: Draculi (Richard Roxburgh), Frankensteinowi (Shuler Hensley) i Wilkołakowi (Will Kemp). Wyruszy do Europy Wschodniej, by ich odnaleźć i unicestwić.


A miało być tak pięknie - Feanor









A miało być tak pięknie... Chwilami liczyłem nawet, że ten film pozwoli mi przekonać się do horrorów. Teraz bowiem toleruję tylko "Draculę" Coppoli i klasyczne wersje - "Draculę" z 1931 roku z Belą Lugosi i "Frankensteina" z Borisem Karloffem.









Wybrałem się do kina raczej z mieszanymi uczuciami – czegoż można oczekiwać od twórcy „Mumii”? Zwabiła mnie muzyka Silvestri, która zgodnie z moimi oczekiwaniami była najmocniejszą i niestety jedyną dobrą stroną filmu.









Na "Van Helsingu" byłam wczoraj i wyszłam z kina bardzo wesoła ale to wcale nie jest komplement. Jeśli to jest horror to raczej powinnam być przerażona ;) Film ten ma niestety więcej wad niż zalet. Jedną z jego pozytywnych cech jest dla mnie muzyka...

| Opinie: 1 | Dodaj swoją opinię! |
| ||||||
Osoby, którym podobał się film "Van Helsing", wysoko oceniły także: